sam53

sam53, 23 january 2021

Niepoznany świat

wszystkie lata które do tej pory przeżyłem
rodziły się normalnie
może niektóre w bólach albo łzach
kiedy zdarzały się niewytłumaczalne porażki
lub niespodziewane pogrzeby
jakieś inne wypadki które pamięć zdążyła już przetworzyć
w nie mające znaczenia obrazy za mgłą

ostatni rok przyszedł na świat niestety przez cesarskie cięcie
tak jak wiersz z instrukcją obsługi androida
wiadomość o zbliżającym się do Ziemi ogromnym meteorycie
czy kolejnym milionie zarażonych korona-wirusem
do tej pory wszystko było piękne uporządkowane
nawet bajki na dobranoc miały sens
lubiłem świat i chciało mi się w niego wchodzić

teraz czuję się nieprzygotowany do nowej sytuacji
dziwię się kopulującym muchom na ekranie monitora
gdy wspomnieniem nie ogarniam chwil
kiedy tylko dla mnie rozkładałaś nogi

boję się żyć


number of comments: 3 | rating: 0/4 | detail |


sam53

sam53, 22 january 2021

syreni śpiew

kolejny wieczór rozmawiamy o wiośnie
naiwnie sprowadzając ją do pierwszych przebiśniegów
topniejących sopli wiszących u dachu
albo do coraz bardziej widocznej bruzdy na czole

przesuwamy z niedowierzaniem wskazówki w zegarach
z myślą o dłuższym śnie tak jakby całe szczęście świata
zależało od tych paru minut na ciepłej poduszce

zdejmujemy z siebie zimowe maski rozczarowań
wkładając w dzioby odświętnie upierzonych ptaków
rozśpiewane erotyczne fantazje

nie byłoby w tym nic dziwnego
gdyby nie uśmiech w twoich oczach
który zawsze zjawia się na dzień przed walentynkami

wieczorem kiedy zmywam po kolacji


number of comments: 9 | rating: 0/4 | detail |


sam53

sam53, 20 january 2021

światło

kobieta śni gdy zamyka na chwilę oczy
gdy ucieka wzrokiem na drugi koniec stołu przy kolacji
albo marszczy czoło
zdziwiona że cały ocean marzeń zmieścił się na talerzu z zupą

czasem próbuję z tej twarzy rozczarowanego dziecka
zdjąć upartą tęsknotę za miłością
choć zawsze zostaje w oczach błysk światła

które nie wiadomo skąd się wzięło
i czy rozbłyśnie przy lekturze kolejnego wiersza


number of comments: 7 | rating: 0/5 | detail |


sam53

sam53, 19 january 2021

Dzień dobry wiosno

podobno wiosna zaczyna się zanim
Bóg włoży dziecko w łono kobiety
zawróci w głowach ptakom
rozrzuci motyle po kolorowej łące
sny nabiorą mocy
a na gałęziach pojawią się pierwsze seledynowe listki

podobno wiosna przychodzi w krokusach sasankach
w bukietach tulipanów
maluje kropki biedronkom i pierwsze cienie w trawie
zatrzymuje uśmiech w skowronkach

widziałem ją w twoich oczach
nasyconych błękitem po matce
w promieniach słońca z południowej strony domu
gdy z dachu spadały topniejące sople

nie usłyszałem dzień dobry
a przecież nie jestem mężczyzną z fotografii
którego kochałaś


number of comments: 6 | rating: 0/5 | detail |


sam53

sam53, 17 january 2021

wierszem

W zimowej szacie budzę myśli
iskrzącą bielą wstał poranek
nocą wiersz z tobą mi się przyśnił
choć słowa jeszcze w nim zaspane

śniegiem sypnęło - płatki liczę
tęsknotą chwilę chcę nakarmić
za nami grudzień jeszcze styczeń
myśl wiążę z wiosną ale zanim

zostańmy razem w przytuleniu
z jednym życzeniem które we śnie
a może tylko w płatku śniegu
kiedy dwa słowa piszę wierszem

S.K.


number of comments: 6 | rating: 0/4 | detail |


sam53

sam53, 13 january 2021

gdybyśmy we dwoje

nie zaniosę cię na rękach do łóżka nawet gdybyś chciała
wypijmy razem zieloną herbatę
czasem myślę o naszym małym grzeszku
gdy siadasz na kolanach mrucząc coś pod nosem

znam ten sen już na pamięć
trzymaliśmy się w nim za ręce tuż przed wielką bramą
we dwoje na kolanach w modlitwie o niebo

a miał być tylko spacer
który skończył się tangiem do białego rana
tymczasem śnieg już w południe zmienił się w kosmiczną breję
może odpocznijmy jeszcze trochę

taniec wygładza zmarszczki


number of comments: 4 | rating: 0/5 | detail |


sam53

sam53, 9 january 2021

kiedy...

mówisz dzień dobry i pochylasz się jak niania nad każdym słowem
trzymając w jednej dłoni bukiet trosk jeszcze w pąkach
a w drugiej parasol przeciwsłoneczny
osłaniasz wiersz przed najjaśniejszym z promieni
tak jakby nowonarodzony tylko w cieniu natury
czuł się bezpiecznie

uwalniasz spływającą po ramionach radość
miłość w mlecznej kropli wyssanej z piersi matki
jej ciepło melodię szept poranka
budzisz ze snu to co pachnie poezją

dzień dobry to balsam na niespokojne myśli
dwa słowa kwitnące cały dzień
pocałunek serca

w każdym języku świata


number of comments: 5 | rating: 0/3 | detail |


sam53

sam53, 9 january 2021

prawo wyboru

przyznaję będzie to opowieść nie w porę
spóźniona o ileś tam lat
jakaś chwila z przeszłości która się nie zadziała
wiosna wyjęta z tych poukładanych
ta co się nigdy nie zdarzyła
ni sen ni jawa
marzenie niespełnione które rodzi wciąż nowe i nowe

patrzyliśmy wtedy w przyszłość niewidzącymi oczami
z niewiarą w siebie i nieokreślonym strachem przed jutrem
z intuicyjnym pojmowaniem miłości
w której każde gniazdko wydawało się ostatnim
a nam wcale nie było bliżej siebie niż teraz

dalej jesteśmy podobni
bojąc się przytulić słowo do słowa
nawet gdy przemawiają za nas dwoje

chyba że zgasisz światło


number of comments: 2 | rating: 0/2 | detail |


sam53

sam53, 6 january 2021

gdzie Ciebie najwięcej

aby do wiosny gdy przed końcem świata
w miłości znajdę jeszcze więcej ciebie
wzejdą nadzieje których kwietny zapach
w nasze spotkania można będzie przenieść

w dni które przyjdą choć jeszcze nie przyszły
w noce stęsknione w których z tobą frunę
zapachem kwiatów znacząc wszystkie myśli
a warg pieczęcią każdy pocałunek

aby do wiosny gdzie ciebie najwięcej
maj ze zdziwienia aż otworzy usta
gdy nienazwana między nami przestrzeń
dotąd niczyja już nie będzie pusta

spełnieniem marzeń dogonimy siebie
gdy pierwsza zieleń rzuci cienie w miasto
aby do wiosny później będzie jesień
nie pozwól tylko ze zmęczenia zasnąć


number of comments: 8 | rating: 0/3 | detail |


sam53

sam53, 3 january 2021

Słoneczniki

kiedyś jak van Gogh
chciałem namalować bukiet kwitnących słoneczników

nasiona nie były drogie
starczyło na całkiem spore poletko
kwiaty rosły i w słońcu i w najciemniejszym miejscu ogrodu
niektóre z wigorem
inne wiotkie i delikatne wspierały się na sobie
ale ciągle pięły w górę

gdy rozkwitły szaleńczą żółcią pojawiły się pszczoły
ogród stał się magiczną fabryką roześmianych słońc
w deszcz nie deszcz
malowałem je nawet we mgle

wtedy pozwoliłem sobie na słonecznikową fotkę
niestety gdzieś się zapodziała
tak jak moje niedokończone obrazy
.................
nie wiem dlaczego trzymałem ją
pomiędzy kartkami Ani z Zielonego Wzgórza

pewnie czuła się tam bezpiecznie
może klimat jej odpowiadał
leżała na środkowej półce obok paprotki
nie pamiętam ile lat
nigdy nie upomniała się o zmianę miejsca

kiedyś myślałem o albumie
z całą stroną tylko dla niej
zaplanowałem przeprowadzkę jak do pałacu
miało być świątecznie z tortem na zamówienie
a może nawet z petardami jak na sylwestra

zaprosiłem wszystkich znajomych i przyjaciół z Fejsbuka
nie zapomniałem też o swoim drugim i trzecim ja
czasami mam wrażenie że było nas jeszcze więcej

i dziwnie ciasno


number of comments: 4 | rating: 0/6 | detail |



10 - 30 - 100  



Other poems: Niepoznany świat, syreni śpiew, światło, Dzień dobry wiosno, wierszem, gdybyśmy we dwoje, kiedy..., prawo wyboru, gdzie Ciebie najwięcej, Słoneczniki, też lubię konwalie, Z KORONĄ, pół na pół, spacer, Zapamiętam Cię jak dzisiejszy śnieg, nie tylko one, czy ma pan papierosa, z życzeniem na pierwszy dzień zimy, słońce, NASZE SŁOWO, ballada o zambrowskim kocie (humoreska), tam gdzie nas nie było, tak jak miłość, do pełni szczęścia potrzebny wiersz, pośród śnieżynek, idą święta, jutra tak mało, Q10, ku pamięci mojego wiersza, spacer, to miłość, uśmiechnij się, zanim, święty spokój, masz poezję wpisaną w błękit oczu, zanim wiosna, spotkanie, Jesienny, ile trzeba wojen, niepokój, śniłem, raniutko, kocham tango, lubię fiołki, jeśli tylko chcesz, na wąsach kota... jesień złota, MIĘDZY BOGIEM A PRAWDĄ, tango, ONA, ZOSTAŁY TYLKO LIŚCIE, BĄDŹ MI JESIENIĄ, ZAPLĄCZĘ CIĘ W JESIEŃ, POCAŁUJ, NIE WIEM SKĄD ANI DOKĄD, ani trochę, Jesienny, JESIENNY KONCERT, NA OSTATNIĄ NIEDZIELĘ WRZEŚNIA, W INNYM WYMIARZE, SEN NIE SEN, POBUDKA, na dobranoc, pozwólmy oczom, LUBIĘ KOLOR...., ***, we śnie, NOC DZIEŃ I ZNÓW NOC, DLACZEGO, Z PRZEZNACZENIEM, ona, w słońcu, wierszem, z tobą, z sierpniem, każdym rankiem, z drugiej strony cienia, szary cień deszczu, przynieś..., koncert na dwa, nie z tego wiersza, jeśli tylko, jeszcze, lubię, niezwyczajnie zwyczajny dzień, śniliśmy szczęście, gdybyśmy we dwoje, w jaśminowych kwiatach, jeszcze nie dosyć, zbudź się, na cienkiej linie, spod maski, tak jest panie prezesie, skromność, jak motyl, zaklęcie, Znajoma Picasso, Ty i wiosna, przed siódmym niebem, wiosna ach to ty, ruletka, póki, na pogodę, pada nie pada... deszcz, w ogrodzie, do przytulenia, w twoich oczach, słońce tańczy, Jak... fioletowo, Późnoletni, któregoś ranka, Tobie, dotykać wiosny, bal, bez słowa, przyszła nie przeszła, xxxxx, jesteś jesteś, bratki, wspomnienie lata, tyle miłości we mnie, do tańca, nauczmy się [...], od pępka, w małej kropli, mucha nie siada, * * *, wiem że lubisz truskawki, wysoki sądzie, niedzielne rozmarzenie, obraz, pamiętam, póki, nie ma miłości, moja góra, motylem, jesteś, niech zakwitną słowa, zamykasz oczy, przynieś mi wiersz, optymistycznie, do przytulenia, wiemy o sobie, nieśmiałość, w cieniu, za bóg zapłać, nigdy nie miała dzieci, w deszczu, dotknąć szczęścia, ukryjmy się we śnie, nie jestem ideałem,

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register