|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (1773) Proza (12) Dziennik (2) Fotografia (1)
Pocztówka poetycka (25) O autorze Znajomi (17) | |
och sypnęło dzisiaj śniegiem po ulicach
po trawnikach po parkanach i po kioskach
wiatr się zerwał znów gałęzie rozkołysał
cóż że środa - nic wielkiego - matko Boska
nawet ładniej że tak powiem - wszędzie biało
w telewizji coś mówili o zamieci
mnie tam cieszy że słoneczko rano wstało
no i sannę wreszcie będą miały dzieci
wszak pogody nikt z nas wyżej nie zamawiał
chociaż prezes tak jak zwykle nie dowierza
nawet zimie kiedy śniegu spory zapas
a sypnęło równo wszystkim po kołnierzach
i tym z lewa i tym z prawa bez wyjątku
taki urok każdej zimy taki zwyczaj
a ja chciałbym tak powiedzmy bliżej piątku
żeby śniegu nawet ruskim nie pożyczać
co tam prezes - niech pilnuje swego kota
manna z nieba to nie prezent - to zasługa
powinniśmy proszę państwa ten śnieg kochać
jak szeroka nasza Polska i jak długa
Kocham cztery polskie pory/ wiosnę, lato, jesień, zimę/ niezwyczajne ich walory/ śnieg i mróz, na zawsze primo/ I odwieczny ten porządek/ klimat pędzla wart i pióra/ pełen ogród świeżych grządek/ chociaż częściej suszy fura....:)
zgłoś
podoba mi się komentarz... dzięki :)
zgłoś
:))
zgłoś
Niektorzy mlodni jak zyją czegos takiego nie widzieli ;)
zgłoś
myślę że to jeszcze nie koniec tegorocznej przygody z zimą :))
zgłoś