18 december 2017

Nie kupuj pomarańczy

Anonimowy świat zwariowanych wózków bez dna 
- pędzą, wpadają na siebie. Z drogi! Precz! 
Wrogie spojrzenia ostrzeliwują obcość. Trafiona. Boli. 
Potężna kobieta, twarz nabrzmiała purpurową wściekłością, 
przetacza się po mnie stadem słoni. Wtłacza w słoik korniszonów. 
Przepraszam. Najmocniej. Słowa jak odłamki szkła. 
Moje? 
Pokonany - maleńka przeszkoda wdeptana w podłogę. 
Przeżyłem.  
Dziecko wrzeszczy pod regałem z czekoladą. 
Kup! Chcę! Daj! Kup! Jezu. Moje uszy. Dziewczyna zaciskająca zęby, 
to zapewne matka wrzeszczącego. 
Będzie robota dla psychoterapeuty -  możliwa 
wczesna trauma czekoladowa. 
Dalej wrzeszczy. Dalej zaciska zęby. Zgrzyt. 
Ze zdziwieniem myślę o odgryzaniu palców. Wrrrr... 
  
Przejaśniło się. Zapachniało inaczej. Łagodniej. 
Warzywa, owoce, objawienie. 
Pomarańcze!  
Łódź z trzeźwiejącym sternikiem. Dopływam
do stosu pomarańczowych uśmiechów. Liczę do trzech. 
Wciąź płynę, płynę, aż kasa numer ileś. Czterometrowy, syczący wąż kolejki. 
Wózek za mną kąsa w łydki. Wytrzymam, już blisko. 
Pani w kasie, twarz Sfinksa i obrażonej Madonny,  
małym palcem lewej ręki 
przegląda Wielką Encyklopedię Pieczywa. Jest. Z makiem - 3,40. 
Z dynią - 4,20. 
Sklepowa mantra jak ochłap zepsutego mięsa. Dziękuję. 
Zapraszam ponownie. 
Ja.  
Na widok trzech pomarańczy Sfinkso-Madonna uśmiecha się. 
Skrzywienie ust uszczęśliwia. Szczerzę zęby, płacę. 
Idę. Drzwi - sezamieotwórzsię.  
  
Wielka tablica ogłoszeń. Labirynt, gąszcz karteczek. Czytam. 
Czytam? 
Sprzedam szafę. Dwa krzesła. Pióropusz gratis. 
Co mnie to obchodzi? 
Skuterprawienowygotowydoużyciaodnatychmiast. 
Nie potrzebuję skutera. Czytam. 
Szuuuuuuuuuuuuuuuuuu. Słowa zmieniają się w wodę. 
  
Karteczka cicha jak płatek śniegu. 
Niezgrabne, dziecięce pismo. Czytam. I jeszcze raz. 
I jeszcze. Biegnę?  
Sezamzamknąłsię. 
Szalony świat wózków bez dna  zniknął za drzwiami. 
Leje. Czy to możliwe - słony deszcz? 
Smakuję - jest słony! Czytam deszcz - słony. Deszcz przed oczami. 
W. Ponad. Pod. Wszędzie. 
Karteczka jak płatek śniegu. Jak nóż w żołądku. Koślawe pismo.   
Niewprawna rączka. Czytam. 
  
Sprzedam konika na biegunach 
(wstrętny,wstrętny ohydny świat) 
  
Sprzedam konika na biegunach 
(piekło jest bliżej niż myślałem) 
  
Sprzedam konika na biegunach 
(deszcz coraz bardziej słony)



other poems: sekwencja, perspektywa, zaloty do nieistnienia, pasożyt, pokój z widokiem na wschód, adaptacja, pamiętnik amatora gorących ziemniaków, przyjaciółka ze sklepu z męskimi narządami, list, z długiej listy postanowień, róg niechcianej obfitości, bękart, credo, rutyna, efemeryda, kollaps, słowo pęknięte na pół, pod czystym niebem, ślady, świadek, erotyk z sandałkiem w tle, gwara tutejszej ciszy, szczękościsk, aleksander zrywa łańcuchy, sabotaż, pada, mozół, szkice poranne ( hathajoga ), równowaga, spotkania z poezją, tło, parametr, do wiersza komentarz uniwersalny, substytut, dar, prolog, rozpoznanie, znaki czasu, dmuchacz, list do nikogo, okno z widokiem na drzwi, empiria, naiwność, frustracja, randka z wiosną, po drugiej stronie siebie, opcja, rozwaga, rocznica, myśli na luzie - ko(t)smos, rozmowy o śmierci i uciekaniu, koło, bagno z widokiem na dłoń, niespełnienie ( z cyklu - wygłupy przy kawie ), translokacja, spacer po ogrodzie, koszmar, relacja z ciągu dalszego który nastąpił, wiersz którego nigdy nie napiszę, tam i z powrotem, dziedzictwo, z księgi ogłoszeń ( 2 ), świat alternatywny, efekt uboczny, tetraplegia, pożar, zmierzch, mały anioł tonie we łzach, wena 3 ( ulotność ), niepubliczna droga ruchu przyspieszonego, po raz piętnasty przeczytałem proces franza kafki, bezsiła, z deszczu pod rynnę, zegarmistrz odchodzi, stan nieoczywisty, przeniesienie, dla planu b zabrakło proroka, wskazujący, zanik, minimum, poeta okolicznościowy, obsesjonat, umocowanie ( 2 ), głupawka terapeutyczna przy kawie, wena ( 2 ), weltszmerc, liryka podstarzałego kuchcika, industrial mathematics, sukurs, aberracja, prowizorium, względność, wypowiedzenie, transcendencja, cudotwórca, incydent, prosto w ciszę, psychoza, wyparcie, nica, z księgi ogłoszeń, trzy wersy o poezji (1), zwrot, relacja na żywo, preludium styczniowe, eskalacja, odtrącenie, noc ( erupcja ), obol i filantropi, usiłując dogonić wiersz ( improwizacja ), o miłości, spiskowa teoria bełkotu, dezorientacja, przeciąg, teoretyk, wśród nocnej ciszy, rozdrażnienie, ubezwłasnowolnienie, portrecista, starość, Zastój, syzyf pisze wiersz, ryzyko, medytacja, redukcja, improwizacja przy młodym winie i dużo starszych piosenkach, obojętność, wróg publiczny, przejście, sztuczka, nic nie rozumiem, splin, stężenie, szukając ciepła żywej dłoni, oszust, dogasanie, śmierć, moje buty piszą wiersze, e- ro(man)tyk, dysjunkcja, ewakuacja, październik, jesień, wiersz terapeutyczny, zapiski z podróży, nirwana narwana, przygasanie, autopsja, siurpryza, jabłoń,

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register