16 june 2019

poetry

smokjerzy
smokjerzy

aleksander zrywa łańcuchy

oczy są moje
powoli unosząca się ręka moja
nos po którym chodzi mucha mój
lecz myśl by ją zabić
jakby tylko częściowo moja 
bo słychać w niej echo wołania wszystkich nosów
które poprzedzały tę chwilę i ten nos
już czas opuścić schemat zdecydował aleksander
następnie łagodną perswazją 
skłonił muchę do odlotu
w mniej zdeterminowaną przyszłość
a także błyskawicznie
zamknął okno
by nie być zmuszonym do ponownej bitwy
z sumą nie swoich doświadczeń
 

jesienna70
16 june 2019 at 17:42

i tak etyka wzięła górę nad pamięcią genetyczną... jeszcze jest nadzieja.

report

smokjerzy
17 june 2019 at 07:59

trudna, bo trudna, ale jest...:)

report

Jaga
17 june 2019 at 09:01

Muchy są namolne i wracają...

report

smokjerzy
24 june 2019 at 11:47

niestety...:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register