ALL WORKS Poetry (326) Prose (163)
About me

28 march 2022

poetry

Arsis
Arsis

Introversion VI: … metamorfoza kształtu

Przestrzeń otwiera się, zamyka… Coś nieustannie błyska w mrocznych, zakurzonych zakamarkach
pokoju…

Stroboskopowe światło radioaktywnych cząstek…

… zanurzam się w piskliwym szumie rozgrzanej gorączką rzece krwi…

Ktoś umarł i zmartwychwstał…
Sprzecza się ze śmiercią
pełną melancholii, smutku…

… wygłasza coś oskarżycielskim tonem,
urywa wątek…
… zaczyna od nowa…

Wygraża na próżno palcem…

…

Jest.

Nie
ma.

… znowu jest…

Sine ciało mojej matki, przesiąknięte
chłodem i obojętnością,
pogodzone z końcem istnienia…

Zamknięte oczy, opadowe plamy… Nic…

…

Zaciskam powieki.

Otwieram…
Puste łózko…

… zaciskam znowu…

Otwieram…

Jest.

Sine,
lodowate…

… coś usiłuje przekazać, poprzez obrzmiałość kamiennych ust, coś, czego najwyraźniej zapomniało
za życia…

…

Szarość dnia spopiela resztki nocy…

Za oknem ulica, kocie łby…

Wiatr roztrąca uschnięte liście…

Lekko przechylony Plymouth Cranbrook Club Coupe z 1953 roku
z grubymi wargami zardzewiałych zderzaków,
opiera się o krawężnik sflaczałymi od dawna kołami…

… wytłuczone oczy
reflektorów …

W ogóle wszystko tutaj umarło
i przepadło w pomroce szalejącego czasu…

Czołgam się, tężeję ― i znowu pełznę do ciebie ― donikąd…

… na wprost,
po skosie,
aby się zwinąć
― w rozedrgany kłębek…

Ktoś wyciąga dłoń… ― Nie, to rzeźbiona noga fotela, wyszczerbiona, pościerana i martwa…

Wiatr kołysze
drzewami,
szeleści liśćmi…

Noc, to?

A przecież ―
dopiero
― był dzień…

Miałem coś zrobić, lecz ― zapomniałem, co…

W lustrze
trema ―
niewyraźna postać…

… metamorfoza kształtu…

(Włodzimierz Zastawniak, 2022-03-28)

***

https://www.youtube.com/watch?v=ZRqBSNHUXrY

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register