Poetry

Arsis
PROFILE About me Poetry (162) Prose (60)


Arsis

Arsis, 20 may 2022



Maj

Maj umajony…

Maj mój
jedyny,
pachnący bzami…

Zawsze było w tobie tyle smutku i milczenia,
melancholii utkanej łzami,
kropelkami drżącymi
na srebrnej pajęczynie,
lekkim powiewem na skroni…

Byłeś we mnie i jesteś
od kiedy żyję,
a kiedy umrę
zapłaczesz tkliwie…

I zapłaczesz cicho.
Spod gałęzi
wywiniesz się gwiazdą.
I zieleń zatrzepocze, zaszeleści, załka,
herbaciane wiechy otumanią omdlewającą wonią.

Maj mój
jedyny,
pachnący bzami…

Czy mnie znów słyszysz?

Idę parkową aleją, którą szliśmy, idziemy…
I jeszcze…
W słońcu zatopieni jak wtedy…

Czy pamiętasz jeszcze?

Ja pamiętam, mimo niepamiętania
i czasu rozdzierającego
duszę,
i czasu zacierającego ślady.

Pamiętam i słyszę,
choć nie mogę,
choć słyszeć przecież nie powinienem…

Maj mój’
jedyny,
sperlony rosą…

Ukochany, nasycony miłością…

W cieniach gałęzi na drodze,
w słonecznych prześwitach…
Zatrzymuję się i chłonę,
ściskam twoją dłoń niewidzialną.

Obejmuję próżnię…

(Włodzimierz Zastawniak, 2022-05-20)

***

https://www.youtube.com/watch?v=y8QphHEznXk


number of comments: 0 | rating: 0/2 | detail |


Arsis

Arsis, 29 april 2022



Cicha korelacja

Krople deszczu na mojej twarzy… Ściekające po policzkach strużki…

Otumania mnie sobą ciepła wiosenna noc,
jakby nieśmiałością
pierwszych porywów miłości.

Skąd, od kogo ta mnogość słodkich pocałunków i westchnień?

Nic.

… niesie się wciąż czyjś nieustanny szept…

Czyj?
Niczyj.

… spowolnione oddechy,
dziwna zawiesina
zamglonego czasu…

Cienie wokół i wszędzie. Kołyszące się gałęzie, ciche skrzypienia konarów…

Twoje imię…

Jakie jest
― twoje imię?

Szum w mojej głowie.

Szmer deszczu
na liściach
dębów, kasztanów…

… parkowych ławkach…

Mnożą się
senne
widziadła…

Przechodzą…
… przenikają i nikną…

Krople na mojej twarzy…
… rozpryskują się, rozmazują maskę klauna…

(Włodzimierz Zastawniak, 2022-04-29)

***

https://www.youtube.com/watch?v=W_NhbYqTq0A


number of comments: 0 | rating: 0/2 | detail |


Arsis

Arsis, 19 april 2022



Introversion VII: … spopielony tynk

Otula mnie noc swoim lodowatym tchnieniem…

Opieram się o ścianę,
podciągając kolana pod brodę.

Jakieś stare
zdjęcia,
rodzinne albumy…

… wszystko
milczące
i martwe…
… pokryte warstwą kurzu…

Światło wiszącej lampy odbija się od drewnianej klepki,
do której przywieram ustami, którą całuję, wchłaniając nikły zapach woskowej pasty…

… noc sponiewiera moje zmysły,
pieści je czule
ostrymi szponami mroku…

Spójrz, jestem tutaj,
przedzierając się
przez mżące, szare piksele…

… w drugim
pokoju
― ciemność…

… w lustrze trema ―
nieostry zarys
jakiejś postaci…

Kto miał
przyjść?

… nie przyszedł nikt.

Moje własne jestestwo, moja nędzna powłoka…

Za oknem szmer przejeżdżającego samochodu, czyjeś kroki…

Co szepczesz,
zjawo?
Co chcesz mi
― takiego przekazać?

Chrzęst zegarowego mechanizmu…

Zgrzyt,
gong…
… i znowu…

… tik-tok-
tik-tok…
… tik-tok…

Zamykam oczy…



Przenoszę się w czasie…

Stary bunkier w Semipałatyńsku, zwoje jakichś kabli, zardzewiałe zawiasy, plątanina rur…

Wpada przez szpary
jaskrawe słońce…
Błękit chłodnego,
sierpniowego już nieba…

Przytłacza swoją wielkością pożółkły, ciągnący się w nieskończoność step…

Nie, to tylko miraż, ułuda, senne wyobrażenie dawnego życia…

Jesteś tu,
prawda?

Powiedz,
że tu jesteś…

Wodzę w półmroku drżącą dłonią
po spękanym betonie,
po brunatnych bąblach nuklearnego żaru…

Rozsypujące się
zmurszałe fragmenty…

… odpadająca farba… przesypujący się przez palce spopielony tynk…

(Włodzimierz Zastawniak, 2022-04-19)

***

https://www.youtube.com/watch?v=wS-vh3Oi4X8


number of comments: 0 | rating: 0/1 | detail |


Arsis

Arsis, 18 april 2022



Wasteland

Cykl: Albumy muzyczne

***

Teksty z cyklu „Albumy muzyczne”, nie są przekładami. Są one jedynie luźno związane z oryginalnymi tekstami utworów, zawartymi na prezentowanych przeze mnie albumach muzycznych. Zarówno sama muzyka jak i treść utworów śpiewanych są dla mnie niejako pretekstem i inspiracją do przedstawienia swoistego konceptu fantastycznego.

***

Wilgoć i chłód…

… śnię swój sen ― nie-sen… ―
pełny wyrazistych
― zdewastowanych wizji…



Kołyszą się w porywach wiatru bezlistne drzewa…

… lśniące od deszczu ―
rozczapierzone palce…



Powolny przepływ skłębionych obłoków ― zasnuwa moje oczy siną melancholią…

… rozbrzmiewa
wokół ―
piskliwy
― jednostajny szum…

… jakby ― śmiertelnej gorączki…



… wyczuwam
obecność ―
w tym wielkim
― opuszczonym domu…



… nie wiem ―
dokąd iść…

… wszędzie ―
tylko
korytarze
― labiryntu…

… z półmroku pokoi ―
naciera na mnie
― milczenie przedmiotów…



… zakurzone twarze ― spoglądają obojętnie ze ścian…



Coś nagle spada w oddali
― z metalicznym łoskotem…

Gdzie?

… idę oniemiały…

Błądzę…

Macam jak ślepiec…
Dotykam palcami
― lodowatych płaszczyzn…



Ogromne drzwi z mosiężną klamką na wysokości wzroku…

… skrzypienie
zawiasów
― rozdziera ciszę…

Owiewa mnie przeciąg ogromnej sali ― spowitej potokiem szarego światła…



Jakieś popiersia
okryte folią…
… odkryte posągi z kamienia…



Jeden
ma
― rozłupaną twarz…

… jej fragmenty
leżą u jego stóp…



Spoglądają
z nich
― ocalałe oczy…

… oczy niewidzące... martwe…

*

Brnę ostatkiem sił przez piaszczyste wydmy rozpalonego kwarcu…

… padam na twarz…



… podnoszę się…

Idę przed
siebie…
… donikąd idę…



Gdzieś na końcu
drogi
― majaczy widmo wysokiej góry ― rozżarzone słońcem…



Nie rzuca cienia…



Faluje
i znika…

… pulsuje…

*

Spadające ptaki przebijają ze świstem pokłady nieba…

Pękają rozgrzane
kamienie…
… puszczają spoiny ścian…

… na zewnątrz ―
rozlewa się
― płonące morze…



Jeszcze przed chwilą ―
patrzyłeś ze zgrozą
― wielkimi oczami małego dziecka…


… teraz, obsypana białym pyłem, tulę do piersi twoją skrwawioną… ― urwaną dłoń…



Nie płaczę, synku…

… nucę ci tylko do snu,
okrywając czule
― spaloną ― martwą ziemią…

(Włodzimierz Zastawniak, 2018-12-31)

***

Wasteland – jest to siódmy album muzyczny (studyjny) polskiej grupy progresywnej Riverside, wydany w 2018 roku.

***

https://www.youtube.com/watch?v=fzF4QQCQTYQ

https://www.youtube.com/watch?v=KW_H8qM6mCc

https://www.youtube.com/watch?v=7QUz9bBmg1g


number of comments: 0 | rating: 0/2 | detail |


Arsis

Arsis, 16 april 2022



Jesteś?

Noc przepływa nade mną smugą sinego, martwego mroku…

… wybrzuszają się od lodowatych oddechów ściany
pustego pokoju…

Jesteś, gdzieś tutaj, prawda?
Powiedz, że to prawda…

Nasłuchuję, przekłuwany piskliwym szumem gorączki,
tym szemrzącym potokiem buzującej w żyłach krwi…

Spójrz, właśnie czołgam się do ciebie, donikąd,
długim korytarzem o nikłym zapachu woskowej pasty…

Skąd korytarz?

Przecież ―
byłem
dopiero
― w zamkniętym domu…

Zatopiłem się właśnie w okrutnym nurcie czasu,
przenikając na drewnianej klepce kolejne prostokąty księżycowego blasku…

Zamknięte, otwarte
okna…
Falujące firanki…

… milczenie ―
okrytych
kurzem
― przedmiotów…

Jakieś popiersia,
obojętne
spojrzenia…

… uśmiechnięci na pożółkłych plakatach dawno umarli aktorzy…

Słyszę ―
czyjeś
― westchnienia.

Czyje?

Ni-
czyje.

… moje…

Wstaję, lecz upadam z chrzęstem
w gąszczu pustych butelek…

Jewgienio,
Jewgienijo…

Dawno nie gładziłem twoich włosów, choć wiem, że stoisz obok, mając spierzchnięte, blade usta…

Jesteś
blisko,
daleko…

… na wyciągniecie ręki…

Alkohol rozchodzi się
w przełyku,
rozgrzewa ciało…

W lustrze zniszczona twarz…

… powiedz, jesteś tu, prawda?

(Włodzimierz Zastawniak, 2022-04-16)

***

https://www.youtube.com/watch?v=7XshjCqxQO4


number of comments: 0 | rating: 0/1 | detail |


Arsis

Arsis, 4 april 2022



Miała takie smutne oczy

przechodziła obok
w milczeniu

omiatając mnie przez chwilę melancholią spojrzenia

narastał mrok

przechodziła pod naporem mrozu który sypał w twarz ostrymi jak nóż kryształkami lodu

brnęła w śnieżnych zaspach w tym bezkresie pól

jej przyprószoną sukienkę
rozrywał wiatr
rozwiewał włosy

tuliła się do powietrza
nie mającego w sobie
― już nic z błękitu atmosfer

widziałem odsłonięte ramię bose stopy
i ten krok za krokiem w coraz niższym pochyleniu

miała przed sobą
wieczność całą
― i za sobą ją miała

przechodziła obok niosąc skostniały zarys swojej śmiertelności

tak bardzo martwa

― od zawsze ― martwa

(Włodzimierz Zastawniak, 2015-10-11)

***

https://www.youtube.com/watch?v=Gotq8AgUgSE


number of comments: 0 | rating: 0/1 | detail |


Arsis

Arsis, 2 april 2022



Trying to Kiss the Sun

Cykl: Albumy muzyczne

***

Teksty z cyklu „Albumy muzyczne”, nie są przekładami. Są one jedynie luźno związane z oryginalnymi tekstami utworów, zawartymi na prezentowanych przeze mnie albumach muzycznych. Zarówno sama muzyka jak i treść utworów śpiewanych są dla mnie niejako pretekstem i inspiracją do przedstawienia swoistego konceptu fantastycznego.

***

… pojawiają się prześwity…

Znikają…

… i znowu słońce ―
całuje mnie
― po twarzy…

Między palcami wystawionej dłoni przesączą się jaskrawe nitki…

… strumienie
ostrego
― światła…

… drżą w wieczornej łunie
strzępy
― krajobrazu…

… migawki życia

… czekam ―
okryty
cieniem
― drzew…

… cichym poszumem szepczących liści…



… gdzieś ―
wokół
― ptaki…

… wszędzie…

*

Idę wolno, pochylony do przodu, szukając w kałużach odbicia własnej twarzy…

… nie znajduję niczego ―
poza melancholią…

Ręce w kieszeniach
dziurawej jesionki…
… podniesiony kołnierz…

Uliczny gwar
wtapia się
w szum rzęsistego deszczu…

… przede mną ― lodowata pustka…



Wracam
― do domu…

(Włodzimierz Zastawniak, 2019-02-15)

***

Trying to Kiss the Sun – jest to drugi album muzyczny (studyjny) niemieckiej grupy neoprogresywnej RPWL, wydany w 2002 roku.

***

https://www.youtube.com/watch?v=383PoTqelHE

https://www.youtube.com/watch?v=aSadFNA_zkA


number of comments: 0 | rating: 0/2 | detail |


Arsis

Arsis, 28 march 2022



Introversion VI: … metamorfoza kształtu

Przestrzeń otwiera się, zamyka… Coś nieustannie błyska w mrocznych, zakurzonych zakamarkach
pokoju…

Stroboskopowe światło radioaktywnych cząstek…

… zanurzam się w piskliwym szumie rozgrzanej gorączką rzece krwi…

Ktoś umarł i zmartwychwstał…
Sprzecza się ze śmiercią
pełną melancholii, smutku…

… wygłasza coś oskarżycielskim tonem,
urywa wątek…
… zaczyna od nowa…

Wygraża na próżno palcem…



Jest.

Nie
ma.

… znowu jest…

Sine ciało mojej matki, przesiąknięte
chłodem i obojętnością,
pogodzone z końcem istnienia…

Zamknięte oczy, opadowe plamy… Nic…



Zaciskam powieki.

Otwieram…
Puste łózko…

… zaciskam znowu…

Otwieram…

Jest.

Sine,
lodowate…

… coś usiłuje przekazać, poprzez obrzmiałość kamiennych ust, coś, czego najwyraźniej zapomniało
za życia…



Szarość dnia spopiela resztki nocy…

Za oknem ulica, kocie łby…

Wiatr roztrąca uschnięte liście…

Lekko przechylony Plymouth Cranbrook Club Coupe z 1953 roku
z grubymi wargami zardzewiałych zderzaków,
opiera się o krawężnik sflaczałymi od dawna kołami…

… wytłuczone oczy
reflektorów …

W ogóle wszystko tutaj umarło
i przepadło w pomroce szalejącego czasu…

Czołgam się, tężeję ― i znowu pełznę do ciebie ― donikąd…

… na wprost,
po skosie,
aby się zwinąć
― w rozedrgany kłębek…

Ktoś wyciąga dłoń… ― Nie, to rzeźbiona noga fotela, wyszczerbiona, pościerana i martwa…

Wiatr kołysze
drzewami,
szeleści liśćmi…

Noc, to?

A przecież ―
dopiero
― był dzień…

Miałem coś zrobić, lecz ― zapomniałem, co…

W lustrze
trema ―
niewyraźna postać…

… metamorfoza kształtu…

(Włodzimierz Zastawniak, 2022-03-28)

***

https://www.youtube.com/watch?v=ZRqBSNHUXrY


number of comments: 0 | rating: 0/2 | detail |


Arsis

Arsis, 22 march 2022



Point of Know Return

Cykl: Albumy muzyczne

***

Teksty z cyklu „Albumy muzyczne”, nie są przekładami. Są one jedynie luźno związane z oryginalnymi tekstami utworów, zawartymi na prezentowanych przeze mnie albumach muzycznych. Zarówno sama muzyka jak i treść utworów śpiewanych są dla mnie niejako pretekstem i inspiracją do przedstawienia swoistego konceptu fantastycznego.

***

Leżę na czymś twardym i chropowatym… Przed oczami latają czerwonawe plamy…
W skroniach
― bolesne pulsowanie…



Pamiętam, że spadałem z bardzo wysoka… Porwał mnie rwący nurt
wodospadu…

… coraz większy
ogarniał
mnie
mrok,

gorączkowy,
piskliwy szum…



Zaciskam
powieki
― otwieram…

… jarzą się oślepiającym, drżącym blaskiem ― ostre krawędzie przedmiotów…

Wszędzie
wokół
― spalona ziemia…

… pył…

*

… wzlatują,
opadają…

Próbują się
od nowa
poderwać…

… pokaleczeni przez światło,
beznadziejnie ludzcy…

Rozsypują wokół siebie słoneczne drzazgi,
wskazując głowami skłębioną, siną chmurę burzowej apokalipsy…

Wymachują
skrzydłami,
czyniąc wiatr…

… osiadają kurzem…

(Włodzimierz Zastawniak, 2018-09-20)

***

Point of Know Return – jest to piąty album muzyczny (studyjny) amerykańskiej grupy Kansas, wydany w 1977 roku.

***

https://www.youtube.com/watch?v=9fNrJMkTWEE

https://www.youtube.com/watch?v=aK2UhmduRvk


number of comments: 0 | rating: 0/2 | detail |


Arsis

Arsis, 20 march 2022



Nic

Coś się przekształca i płonie w otchłani kosmosu…

Otwieram okno… W głębokim granacie nocy
jedynie pulsowanie ciszy
i chłód bezkresnego wiatru,
co się przetacza nad pożółkłymi polami…

… lodowaty oddech nieboskłonu oszrania szyby i szkliste źrenice martwych oczu…

Chrzęst zegarowego mechanizmu…

g o n g…

I znowu tykanie ―
przeskakującej
― wskazówki sekundnika…

Zgarniam palcem kurz
z olejnego widoku
w drewnianych ramach…

… zdają się
oddychać
popękane ściany…

Otwieram drzwi ― na schodowej klatce pustka i mrok,
zatrzaśnięte na wieczność
mieszkania umarłych dawno sąsiadów…

Ktoś miał przyjść,
lecz zapomniałem, kto…

Siedzę na podłodze oparty plecami o szafę i wpatruję się w mdławą poświatę wiszącej lampy…

… lubię tak patrzeć pod niekonwencjonalnym kątem na milczące przedmioty,
porzucone rzeczy…

Firanki wybrzuszają się,
zapadają…

… i znowu
puchną…

Cisza przeszywa mózg piskliwym szumem…

Stół ze stosem
papierów,
puste krzesła…

… w lustrze serwantki zniekształcona postać…

(Włodzimierz Zastawniak 2022-03-20)

***

https://www.youtube.com/watch?v=FYRHlVRfj-0


number of comments: 0 | rating: 0/2 | detail |



10 - 30 - 100  



Other poems: Maj, Cicha korelacja, Introversion VII: … spopielony tynk, Wasteland, Jesteś?, Miała takie smutne oczy, Trying to Kiss the Sun, Introversion VI: … metamorfoza kształtu, Point of Know Return, Nic, Powiedz..., Introversion V: … od nikogo, Insomnia, Rozbłysk, Donikąd, Nierzeczywista III, Oceanic waves, Rendez-Vous ze śmiercią IV, Sekret, Miłość?, Sanktuarium, Adagio, Innerspace, Wybrzeże zapomnianych, Odkupienie, Atrofia, Schizoid Man, Niespokojny oddech, Umarła twarz, Tajemnica czasu, Aris, Przechodziłaś tędy wiele razy, Burn The Sun, Man in the Moon, Expresso-Noir, Mångata, Komorebi, Waldeinsamkeit, Cafuné, Ennea, The Visitor, Próba niepowrotu, Clutching At Straws, Cardington, Pamięć, Byłem dzisiaj o zmierzchu, mamo, Byliśmy, Jesteś tam, prawda?, Pustka, Lądowanie, Odrzuceni, Rozwiane przez wiatr, Gdybyś…, „Ночь (Любит, не любит...)”, Zatajone przed światem, Zamykam oczy, Wiesz…, Widma, Borboletta, Welcome, Amigos, Abraxas, Caravanserai, … bezbrzeżna otchłań melancholii… noc, W westchnieniach mroku, Kocham, Próba wyznania, Światło uwięzione w krysztale, Odbicie, W całym tym pięknie rozpaczam, Promieniowanie, Cichy świadek sennych wyobrażeń, Czułość, Żywi, umarli… zapomniani, Aokigahara ― podróż do głębi, Tryumf śmierci, Resztki, Głosy, wciąż głosy…, Podróż bez powrotu III, Tak po prostu, Wybacz mi, … kochana, Lunarium, Melancholia, W samotności mroku, Meduza, Przybycie II, Przybycie, Pozostałości, Próba kontaktu II, Próba kontaktu, Głosy z otchłani, Rozpad, Milczenie, Pustka, Jadąc do nikogo IV, Księżycowa, Tryptyk surrealistyczny, Introversion V: … na czyjeś niejasne podobieństwo, Gdzieś tam…, The Visitor II, The Visitor, Introversion IV: … jak ci na imię, powiedz…, Introversion III: … znak krzyża, Introversion II: … w kołyskę swoich dłoni, Introversion, Wyznanie, Śmierć w systemie, Kochanie, Lady, Miłosna melancholio, Dla ciebie, mamo, Samotność w blasku, Powiedz czemu, Już nic, Melancholia przyszła do mnie w snopie deszczu, Pożegnanie, Płoń, Milczenie rzeczy, Podróż bez powrotu II / Niepotrzebność, Po śmierci, Kochałem, Mamo..., Dobranoc, mamo, Portugalski blues, Krople ostrego blasku, Motyle umierają w pełnym słońcu, List z Semipałatyńska-21, Jewgienija, Idę do ciebie, Przebłyski, Koniec pewnej epoki, Życie jest obok, Sen, Potwór, Migotanie obrazu, Ginąc w jaskrawym blasku, Upał, Nikt, Próba wniebowstąpienia na atolu Fangataufa *, Dwa bukieciki niebieskich fiołków, Spojrzenie w głąb klatki schodowej *, Gerboise Bleue *, Element industrialny, Moai *, Cywilizacja, „Pan pełnej jasności” przybywa do Nippur, Libera nos, Domine, de morte aeterna *, Arktyczny zachód słońca, Opowieść ducha,

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register