WARIACJA Z CIENIEM

„z iloma spałam zamiast ciebie
rozpięta w pożądaniu słów między wykrzyknikami”
 
tyle wiosen przeleciało obok snów
jałowych jak ziemia spłukana łzami kobiet
które skrzydła zamieniły na kołyski
a ja wolna od płaczu dzieci
dla ciebie wciąż nieprzezroczysta
wydrapuję resztki z kalendarza

nie zdołaliśmy poznać topografii ciał 
pragnących złożyć się w płomień
nie posmakowaliśmy siebie koniuszkami języków
choć tamtego popołudnia byłeś tak blisko
że widziałam nas zrośniętych ramionami  
 
w bezdrożach papilarnych
cudze imiona nie zostały twoim
a perły tamtych chwil
schowane w zmarszczkach życiorysu
rozsypały się w pył
*IT

alt art
1 december 2014 at 11:27

mój cień to od dawna połamany krzyż..

report

:) Nawet już nie mam cienia, a w krzyżu to mnie łamie.

report

alt art
1 december 2014 at 11:34

pewnie od dźwigania tego, co za pazuchą..

report

draństwa sporo ważą:)

report

alt art
1 december 2014 at 11:42

nie podejrzewałem Ci..

report

i słusznie bo to cudze draństwa.

report

Damian Paradoks
1 december 2014 at 11:32

kochanie-pragnienie zdominowane smutkiem ;)

report

bo tylko pragnienie, albo i na szczęście:)

report

Damian Paradoks
1 december 2014 at 11:55

pewnie bez pragnień, bez marzeń byłaby tylko mechanika :)

report

jeśli kwantowa to i tak nieźle:)

report

.
1 december 2014 at 12:49

bardzo :)

report

Aśćka
1 december 2014 at 17:58

jeśli tak wygląda wariacja z cieniem to jak wygląda z niecieniem pytanie retoryczne nie mylić z nicieniem:)

report

Aśćka
1 december 2014 at 22:39

wszystko było jakoby nie było:)

report

Z nicieniami i nie cieniami nie ma wriacjofiksacji są tylko z cieniami. W tym cały pic, że nie dzieje się jakby nic:)

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
1 december 2014 at 19:05

Wiersz po rekonstrukcji? Chyba się nie mylę? :)Zabieram "zmarszczki życiorysu" - bardzo trafiły do wyobraźni :)

report

Tak po rekonstrukcji, bo był do kitu i wyrzuciłam go w pierwszej wersji ale chyba nie do końca wyraża to co chciałam powiedzieć. Bo te emocje związane z pierwszą miłością po tylu latach są dość trudne:)

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
1 december 2014 at 19:20

Na pewno dość trudne, ale wyrzuciłaś kilka słów, które moim zdaniem trochę "uwierały :). np. były "suchoty", czy się mylę?

report

Ale masz pamięć Bosonoga Contesso:) Były:)

report

Jaga
1 december 2014 at 19:31

żal za utraconym :)

report

Jerzy Woliński
1 december 2014 at 20:38

powracające wspomnienia nadchodzą nieoczekiwanie :)

report

Tak, Niektóre nawet wracają zbyt często:)

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
1 december 2014 at 20:47

Małgoś - mam dobrą pamięć wzrokową, ale nigdy nie mogę odszukać potrzebnych dokumentów:)))

report

Mój małżonek w kółko szuka jakiś dokumentów, niemalże codziennie, a jak nie może znaleźć obwinia mnie, że na pewno gdzieś upchałam . Jestem tym udręczona:) ale co zrobić, taka natura:)

report

Ananke
1 december 2014 at 22:01

warto tu było zajrzeć świetny, dojrzały tekst

report

Dzięki Ananke:)

report

jeśli tylko
2 december 2014 at 12:12

znam, czy nie znam?:)) trochę tak, a trochę tak :)) widzę duże zmiany :)) dobrze..

report

Ten Twój cytat Jeślinko jest genialny, tak dużo mówi o nas kobietach, że chyba większość mogłaby się pod nim podpisać:) przynajmniej moich koleżanek z reala:)

report

ratienka
2 december 2014 at 17:48

Czasem tak mamy, Małgosiu, te wariacje z cieniem. Napisane z pazurem, fajnie! Buziaki. :)))

report

Aj Honoratko, ja z 15 lat się z tej pierwszej miłości leczyłam, a i tak nie do końca:)

report

turkus
2 december 2014 at 19:00

"a perły tamtych chwil schowane w zmarszczkach życiorysu rozsypały się w pył" - PRZEPIĘKNE !!! (ramionami/udami- ?)

report

:) Witaj Turkusie kochany:) A tak sobie wyobraziłam, że jesteśmy jak syjamskie bliźniaki jeśli chodzi o sferę ducha, ale napięcie też było i to jakie, tylko byłam wtedy taka młoda, a on w on nieśmiały:) choć 8 lat starszy:).

report

turkus
2 december 2014 at 19:11

Ciekawie to przywołałaś, a ta końcówka ... mniam, tylko zrób coś z tym rymem , buziaki :)

report

A gdzie jest rym Joasiu:) Bo ja nawet nie zauważyłam?

report

turkus
2 december 2014 at 19:30

napisałam już powyżej (ramionami/udami- ?)

report

:) ojej ale ze mnie gapa:) rzeczywiście. Później poprawię, bo teraz muszę lecieć:) Ty mój sokoli wzroku:) Buziaczki:)

report

turkus
2 december 2014 at 22:58

ja zrezygnowałabym w ogóle z tego zdania z udami, bo zrośnięcie ramionami tworzy fajny obraz i wystarczy :)

report

też tak myślałam żeby wywalić, ale potem żal mi się tych napięć zrobiło i ud rzecz jasna:)

report

Ech wywaliłam jednak:) choć ud trochę szkoda:)

report

turkus
2 december 2014 at 23:07

nie żałuj one są w domyśle :)

report

no tak:) masz rację jednak:) Joasiu.

report

turkus
2 december 2014 at 23:12

tak mnie jeszcze łaskocze ten- " krzyż niespełnienia" taka dopełniaczówka, której bym nie użyła, ale sama już oceń

report

mua
2 december 2014 at 23:13

musi było duże tarcie ;)))))

report

wiem Turkusie takie typowe, że się mnie samej niedobrze robi, ale nic innego do makówki mi nie przyszło:)

report

mua
2 december 2014 at 22:44

;)) miodzio ... aaale prawie . Gdybym był poetą cóś bym zty jeszcze zrobił " złożonych z napięć pomiędzy udami " . Jak widze zgadzam sie z Turkusem heheh. A mie to zdanie jakoś nie leży i skiepszcza akt ;))

report

mnie też niezbyt leży ale nie chciałam wulgarnie:) A z Turkusem to ja się zgadzam od zawsze:) tyle żem jeszcze nic nie wymyśliła, bo na szmacie jeżdżę Muaczku, a komp mam po to włączony, żeby na tej szmacie zbyt nudno nie było. A myśleć to mi się już dziś wcale nie chce.

report

mua
2 december 2014 at 23:03

aaale przeczytaj perosze to zdanie ( sorki, ze sie upieram ) " że widziałam nas zrośniętych ramionami złożonych z napięć pomiędzy udami " = zrośnietych złozonych i z napięć .... aaa w końcu jak tam sobie Pinie zyczą ;)))

report

mua
2 december 2014 at 22:47

PS Może " widziałam nas zrośniętych ramionami / pomiędzy udami iskrzyło " cy cóś :)))

report

Uda zostały już wywalone Muaczku, jutro z nich zrobię potrawkę z rodzynkami:) i ryżem i uczta Babette będzie:)

report

mua
2 december 2014 at 23:19

z rodzynkami powiadasz ;))))) mmmmmmm

report

po kaszubsku przeca, na rosole:)

report

jeśli tylko
3 december 2014 at 21:14

o, nowa kreacja :)

report

:) Tak jakby, to jakoś samo się poprawia i mam nadzieję, że nie na gorsze :)

report

Ożesz ja durna myślałam że Ty o tych moich wypocinach, a Ty o murze:)

report

jeśli tylko
4 december 2014 at 13:58

a ja i o tym i o tym :)) w słowach zmiany delikatniejsze niż w szmatkach :))

report

jeśli tylko
4 december 2014 at 13:58

Oj, w kreacjach :)

report

Przeca to szmaty, które sama sobie z tych lumpeksowych przerabiam, jeno butów nie robię:)

report

jeśli tylko
4 december 2014 at 14:12

bardzo to ekologicznie :)

report

jeśli tylko
4 december 2014 at 14:13

a i efekt pochwalić ;)

report

Parę sztuk szmat się ostało, bo resztę mole zjadły, pierońska szarańcza. Tak się zmutowały, że ani lawenda ani bagno im nie straszne. Najbardziej szkoda mi 2 zimowych swetrów, które rok z przerwami ze skrawków wełny filcowej zszywałam:)

report

jeśli tylko
4 december 2014 at 14:36

bo to każdego mola trzeba w główkę kulka naftaliny stuknąć. Troch ę roboty jest, ale na to nie są odporne. :) a swetrów żal, w handmadzie można by je pokazać, artystko :)

report

:) to jak w tym kawale. Facet kupił 5 kilo naftaliny, a żona się pyta, a po cóż tyle, a on "myślisz że tak łatwo kulką w mola trafić". Mojego ojca matka robiła przepiękne rzeczy, hafty, makramy itd. jak to na Kaszubach i prawie była niewidoma /bez jednego oka, a w drugim zaćma/. Całe życie przesiedziała w domu heklowałai i harlekiny czytała. Obszydełkowane było mieszkanie z góry na dół, a ja z kuzynkami latałam całe dzieciństwo w takich garsonkach przez nią zrobionych z włóczki. Dla nas to wtedy była mordęga, ale teraz na samo wspomnienie, łezka się w oku kręci:) W podstawówce robiłam takie jakieś obrazopodobne stwory z włóczki, nawet jeden się uchował, ale to nic ładnego, dla mnie na dzisiaj koszmarek jakiś, Wisi u mojej sąsiadki, bo do Edkowych nie pasował:)

report

jeśli tylko
4 december 2014 at 15:18

a ja haft angielski mojej teściowej w ramkę oprawiłam, na ciemnym tle, fajnie wygląda (a mężowi się łezka w oku, bo pamiątka.. :)

report

Teresa Tomys
4 december 2014 at 14:01

pięknie o wielu

report

Witaj Teresko, po tak długiej przerwie:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register