|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (109) Proza (3) Dziennik (57) Fotografia (25) Grafika (1)
Pocztówka poetycka (2) O autorze Znajomi (64) Kolekcje (1) | |
wielki Szu
ten to miał buty
samo życie mu je glansowało
wczraj grałam boso
bo i gra inna była
Baron de Lestac
zmysły mi pomieszał
i karty
bo młodszy ode mnie był
choć starszy
rocznik 2007
zapytałam o asy
trzy w Pasie Oriona
brzmiała odpowiedź
poszłam na całość
wyszłam
spojrzałam
ach, te moje pagórki niechcące
światełka na niebie migotały
mrugały porozumiewawczo
nagle
gwiazda spadła w środku nocy
zdążyłam
pomyślałam życzenie
nie wierzę gwiazdom
wróciłam do "kwadratowego" stolika
boso
a miał być szlem
Behemot poszedł z innymi kotami
trudno
niezła bajka z brydżem w tle;)
zgłoś
dzięki, ale to nie bajka:)))
zgłoś
nie było szlema, to i zakończenie nie takie jak w bajkach...
zgłoś
Szkoda szlema i Behemota...
zgłoś