|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (109) Proza (3) Dziennik (57) Fotografia (25) Grafika (1)
Pocztówka poetycka (2) O autorze Znajomi (64) Kolekcje (1) | |
jeszcze wczoraj wierzyłam
że kukułka świadomie
podrzuca jajko
do cudzego gniazda
celem przedłużenia gatunku
teraz wiem ze to nie prawda
swoje życie wrzuciłam
nieświadomie do cudzego
w inkubatorze temperatura wysoka
a ono nie bywało w saunie
choć mu ciągle zimno było
nieprzyzwyczajone do wysokich temperatur
poparzone to moje życie
nie wiem co z nim
jeszcze nie rozpoznałam stopnia poparzeń
ale balsam szostakowskiego
niezbędny
cieniem chodzę..
zgłoś
przecież byłeś... nie nadszedłeś, to jak możesz odejść?
zgłoś
takie trudne pytania..
zgłoś
podobno nie ma trudnych pytań, są tylko trudne odpowiedzi
zgłoś
podobno nie ma pytań; ale ja nadal wierzę..
zgłoś
w Tobie wiara, a ja myślałam, że...że intuicja raczej
zgłoś
to może cóś pomeliłem..
zgłoś
może, to przez tę mgłę na balkonie?
zgłoś
u mnie Słońce od dziewiątej piętnaście..
zgłoś
u mnie mgła co pół godziny:)
zgłoś
wolę mgłę..
zgłoś
...mentolowa mgła otula mnie od środka...biała mgła od zewnątrz...czas się kurczy...zatrzymuje się na moment...tylko suchy liść dębu nic nie wie o tym...poza czasem...oderwany od rodziciela spływa w dół...delikatnie dotyka matki Ziemi...cicho tak...smutno...patrzę na furtkę...wciąż uchylona...muszę dotknąć kwiatów...wiesz, tych na gałęzi migdałowca...one mają czarodziejską moc...ciągła telepka...nie mogę trafić palcami...oczy szukają światła...nie ma go...nie widzę...nie widzę Twoich oczu...biała ślepota...
zgłoś
dorobię jej... a Słonce witałam na Metysce...Ono mnie zresztą też...i obiecaliśmy sobie, że nie będziemy dziś wzajemnie sobie dokuczać...
zgłoś
nie chadzam na takie układy..
zgłoś
przepraszam, Matysce:)
zgłoś
może Matyska wybaczy..
zgłoś
może...może, gwoźdź pomoże...wbiłam go głęboko...
zgłoś
zabobony..
zgłoś
i nadałam imię...choć nie wypowiedziałam go, żeby nie nazywać...
zgłoś
ciągle w gusłach robisz..
zgłoś
jeśli już, to czary...nie po to obcięłam palce...żeby wierzyć w zabobony...
zgłoś
nie jezdem tak zubdelny, bym odróżniał..
zgłoś
bo tylko one pomóc mogą...
zgłoś
Ty nie musisz...ja tak...
zgłoś
dlatego idę robić mgłę...
zgłoś
tyle na siebie bierzesz..
zgłoś
bo chcę, żeby tą moją małą elektrownię w końcu szlag trafił...bo szlak do niej, bardzo uczęszczany...
zgłoś
jesteś BEZCENNA, przecie..
zgłoś
i kto to mówi?...ten sam, który palił Paryż?...
zgłoś
kompleks herostatesa, przecie..
zgłoś
nie uwierzę...w to nie...
zgłoś
takie samo tłumaczenie, jak każde inne..
zgłoś
powiadają, że tłumaczą się winni...a przecież, to nie Ty...
zgłoś
jestem winny..
zgłoś
czemu?...
zgłoś
a skąd ja mogę wiedzieć; jestem i już..
zgłoś
poparzeniom?...to przez nieświadomość...
zgłoś
takie samo tłumaczenie, jak każde inne..
zgłoś
...tak, masz rację...ale nie o nią tu chodzi...
zgłoś
szedłem wczoraj ulicami w cieniu; po powrocie okazało się, że byłem w solarium..
zgłoś
czasami wchodzimy nawet tam, gdzie nie chcemy...niekiedy żałujemy...a innym razem jesteśmy zadowoleni, że jednak...
zgłoś
nie męczę się ani żalem, ni zadowoleniem; za leniwy jezdem..
zgłoś
wiem, nie musisz mi przypominać...pisząc my myślałam o sobie...my królowa na szachownicy...
zgłoś
sobie samemu przypominam..
zgłoś
zapomniałeś, że zapomniałeś?...
zgłoś
taki dar..
zgłoś
dar od herbaty z cytryną...
zgłoś
ciekawa rozmowa, jak poezja...
zgłoś
...przecież, wszystko jest poezją, Tereso... pozdrawiam :)
zgłoś