Ścięta zwykłą świadomością świtu - powieka
nie ma czasu na zastanowienie,
choć wybrzuszona aorta nieba
nie płonie już wstydem
wysyłając gwiezdne pozdrowienia
na łono matki Ziemi,
ale trzeba przetrwać chęci bycia słowem
i opanować wszechobecną pajęczynę zdarzeń
i czekać....
aż czas powróci do kolebki marzeń
i nabierze znaczenia...
a kolor będzie wiosenny
i ziemia zasmakuje domem....
a narodzisz się
w sposób ewidentnie intymny
by móc przetrwać -
T Ę C I S Z Ę P R Z E B U D Z E N I A
7 luty 2014
przydawkowe zdanie wielokrotnie złożone, wymiękłam przy pierwszym zakręcie, bez wzmocnienia nie rozbierzesz, idę po herbatę z dodatkową dawką cukru
zgłoś
dziękuję, że zwróciłaś uwagę na złożoność moich wypowiedzi, staram się niezwykle lakonicznie wypowiedzieć to, co czuję... ;)
zgłoś
jeśli już to- tę ciszę:) a po co te kropki czego nie dopowiadasz? Miłego weekednu tak na marginesie:)
zgłoś
jak najbardziej - kropki to miejsce, które może sobie indywidualnie potencjalny odbiorca interpretować :) i wzajemnie weekendu życzę, a co do ciszy mam sprzeczne zdanie
zgłoś
wybrzuszona aorta nieba... hmmm... :)
zgłoś