20 lutego 2014

poezja

artur wirkus
artur wirkus

zrozumienie boskich intencji

człowiek - ewolucyjne zwierzę,
jako emocjonalny embrion przeciwnych skojarzeń
jest tylko niewypowiedzianym dobrem 
i te ciągłe dążenie do perfekcji
budzące skrajne komentarze...
A jakże to nudne być
dla siebe samego alfą i omegą 
i czekać,
by światło dnia nie ćmiło po oczach.
Doszukując się znaczenia bytu
przeważnie zatracamy kreatywne przebudzenie,
a ten świt zawsze może być tym ostatnim,
gdy tak łatwo jest się zapomnieć
w pigułce lepkiej adrenaliny.








20 luty 2014

astrit33
20 lutego 2014 o 13:56

być alfą i omegą to inaczej być w alfie i omedze, i jeżeli autor/podmiot chce wyrazić opinie czy jest to nudne,czy też nie, musiałby najpierw tego stanu doświadczyć. Jeżeli tego nie doświadczył, nie może wiedzieć czy jest to nudne. Natomiast ten świat jest ostatnim, w który alfa i omega chciałaby się tu nudzić, nie wiem co to > andrenalina, lecz adrenalina jest potrzebna ludziom do przetrwania, czyli egzystencji w materii, zapominanie jest bardzo skuteczną formą zabijania, to jak I stopień Kill Fu

zgłoś

artur wirkus
20 lutego 2014 o 14:04

dziękuję za komentarz i wyrażenie swojej opinii... to miłe, że jednak się różnimy i budzi to różne skojarzenia :)

zgłoś

ApisTaur
21 lutego 2014 o 02:36

Można tak dywagować / tam no i później z powrotem / lecz może tylko jesteśmy / jakiegoś boga chichotem / z nudów kaprysem stworzonym/ i z równie boskim znudzeniem / w kąt od niechcenia rzuconym / skąd jest to przeświadczenie / o naszej wielkiej roli /może jesteśmy tylko / w oku drobiną soli? //

zgłoś

artur wirkus
24 lutego 2014 o 12:13

ciekawy komentarz w formie, jakoby tekstu piosenki... ;)

zgłoś

alt art
26 lutego 2014 o 12:02

summa summarum..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się