W ogrodzie ludzkich dusz – uśmiech
jest wyłącznie na receptę,
tam dzieci niczym stal
pną się po betonowych pnączach
szukając zadośćuczynienia nad Wisłą,
między ziemią
a astralnym wymiarem grzechu,
choć
odepchnięta rzeczywistość
budzi neurologicznych bogów.
I wszystko... rumieni się
bukietem smaku rocznika 76
29.06.11
okropnie się czyta. wiersz porwany, treść bez smaku. proszę spróbować w dłuższych wersach. powodzenia :)
zgłoś
Że tak podkreślę iż korzystałem z innego kompa wpisując ten mój wytwór i z powodów braku połączenia z internetem dopiero teraz miałem okazję poprawić. Co do osobistego odbioru... nie mogę zagwarantować każdemu iż trafi w jego gusta.
zgłoś