21 sierpnia 2011

poezja

artur wirkus
artur wirkus

Rozmawiając o smaku

W ogrodzie ludzkich dusz – uśmiech
jest wyłącznie na receptę,
tam dzieci niczym stal
pną się po betonowych pnączach
szukając zadośćuczynienia nad Wisłą,
między ziemią
a astralnym wymiarem grzechu,
choć
odepchnięta rzeczywistość
budzi neurologicznych bogów.
I wszystko... rumieni się
bukietem smaku rocznika 76

29.06.11

Kasiaballou vel Taki Tytoń
21 sierpnia 2011 o 18:52

okropnie się czyta. wiersz porwany, treść bez smaku. proszę spróbować w dłuższych wersach. powodzenia :)

zgłoś

artur wirkus
22 sierpnia 2011 o 12:01

Że tak podkreślę iż korzystałem z innego kompa wpisując ten mój wytwór i z powodów braku połączenia z internetem dopiero teraz miałem okazję poprawić. Co do osobistego odbioru... nie mogę zagwarantować każdemu iż trafi w jego gusta.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się