14 sierpnia 2011

poezja

artur wirkus
artur wirkus

Bez tchu na pamięć

Każdy dom w moim mieście marzy
o błękitnych pnączach strzelających barwą,
a „TY” marzysz o słońcu,
które nie gaśnie zmierzchem
i nocy, która nie przemija świtaniem...

To tam eksploduje horyzont
gorzkimi fundamentami
nad płomiennym uśmiechem dziecka...

A wzajemności takie, że nie zliczyć czasu,
kiedy sen nie pyta o przyzwolenie,
a wątpliwość nie burzy rozsądku...
Jedynie dziwka - Wisła porywa od środka,
aby zasadzić milowy żal nad wszystkim,
co wydawać by się mogło
N I E M O Ż L I W E   D O
S P E Ł N I E N I A
26.06.11

gabrysia cabaj
14 sierpnia 2011 o 09:43

czytałam wszystkie - ten wyróżniłam

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
14 sierpnia 2011 o 10:37

Mnie też zatrzymał:)Ciekawe myśli:)

zgłoś

Wanda Szczypiorska
14 sierpnia 2011 o 12:03

Oj nie. Tylko nie 'paleta barw'

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się