25 sierpnia 2011

poezja

artur wirkus
artur wirkus

Emocjonalny relikt

Uschnięte usta drelują emocjami,
jak owoc minionego lata,
bez usprawiedliwień
i bez pożądania...
(drzewo, które obumiera z korzeniami...).

A w słowach skumuluowany strach
skrapla cały znany wszechświat,
by zatrzymać „T O”
między myślą a ciałem...

A może to tylko łza brzemienna goryczą
zabłądziła do nieba,
a Bóg - nikomu nie wypomni ludzkiej słabości...













01.07.11

Kasiaballou vel Taki Tytoń
25 sierpnia 2011 o 17:40

słowna papka bez smaku.

zgłoś

artur wirkus
26 sierpnia 2011 o 01:35

Zamiast Katarzyno rzucać epitetami pochwal się jak to widzisz według siebie, bo to co piszesz urąga nawet tobie...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się