To takie oczywiste,
jeszcze nocą płodzi się świt
i demony zakładają skrzydła
z paradoksalnie baśniowych horyzontów.
I nie strach czyni nas niewidzącymi,
a jedynie cisza,
kołysze w gondoli nocy,
byle ktoś inny stał na przystani,
gdy powietrze staje się fundamentem
dla skrzywdzonych światłem.
3.01.2012
Artur nie zmieniaj, załapałam, dla mnie b.dobry, data - to będzie sobota
zgłoś
Cóż i o to chodziło, że parę liczb a paradoks zapewniony... Dziękuję...
zgłoś
byle ktoś inny stał na przystani,
zgłoś