Intencją wiatru
wierzę w miejsce pierwszego przebudzenia,
kiedy pieśni miały znaczenie,
a serce – władało uczuciem,
choć dziś bez słów
we mgle nad betonowym pastwiskiem
doszukuje się horyzontu
i na polu zaśnieżonego dojrzewania
grzebie onieśmielony strach.
rozkwitający po rozstaniu - nocy.
04.08.10
nie.
zgłoś
Cóż... teraz dopiero pokazałaś klasę!
zgłoś
Wirkusie, każdy ma prawo mieć swoje własne zdanie. Ja akurat mam odwrotne. Mnie ten wiersz coś przypomniał, a jego spokojna narracja przekonała, że warto wejść głębiej. Dla mnie jest prawdziwy, może dlatego, że rozumiem czas, kiedy pieśni miały głębokie znaczenie? Ale mam sugestie - "poszukuje się/grzebie się" - usuń jedno się tutaj - "i na polu zaśnieżonego dojrzewania grzebie onieśmielony strach" - "się" powyżej obejmie także ten wers. No i pozbyłabym się w ogóle interpunkcji, bo na przykład kropka po "strach" tnie końcówkę wiersza, gdyż po niej jest imiesłów. Tracisz więc płynność. A wielokropki nie są potrzebne - czytelnik sam je doda w myślach. ;) Aha - przesuń tę datę niżej - wpada na wiersz. ;) Dobrej nocy, Arturze. :)
zgłoś