Malowałeś na ustach obrazy
wylewały się spod łóżka ukryte niegdyś ...
nogami oplatałam szyję
łaskotałeś piórkiem po brzuchu
wschód zachodowi się równał
dzień nocy kłaniał nisko
znów idę do ciebie w odzieniu Ewy
Adamie wyjdź do mnie
czekam uniesienia
czekam...
nie wypada mi komentować, bo ja kain, przecie..
zgłoś
lukrowana droga
zgłoś
odzieniu?
zgłoś
tak inaczej ubraniu w przenośni nagości :P
zgłoś
nie musisz tłumaczyć z polskiego na nasze, ja pytam kto dziś używa takich archaizmów? Tak mówisz- idę do ciebie w odzieniu?
zgłoś
a no to przepraszam ja używam lubię czasem ii tak :)
zgłoś
a to przepraszam:)
zgłoś
za co? :) przecież nic złego nie piszesz
zgłoś
wiem, ale mama kazała od czasu do czasu używać tego słowa;)
zgłoś
:))
zgłoś