Miliony pocałunków
na granicy snu marzeń i ciebie
płonę
dotyku już brak
niewinnym spojrzałeś na dno źrenicy
kiedy lekko upadam na poduszkę
ta noc się nie kończy...
sen budzi zmęczone powieki
kiedyś namaluję twoje w nim odbicie.
Miliony pocałunków
na granicy snu marzeń i ciebie
płonę
dotyku już brak
niewinnym spojrzałeś na dno źrenicy
kiedy lekko upadam na poduszkę
ta noc się nie kończy...
sen budzi zmęczone powieki
kiedyś namaluję twoje w nim odbicie.
gdy noc jest gorąca/ lecz tylko w celsjuszach/ w marzeniach sennych chociaż/ można się powzruszać//:)
zgłoś
dziękuję Anno :)
zgłoś
:) to ja dziękuję :)
zgłoś
ładny erotyk, subtelny:))
zgłoś
:)
zgłoś
podziwiam odwagę wyrażania miłosnych uczuć
zgłoś