Teraz tekst dostał już tyle punktów dodatnich, że sformalizowana ujemność ode mnie mu już nic znacząco złego nie może zrobić; przecież nawet nie jest zdolna do przywrócenia równowagi:) Zatem, dam mu minus - mitologizowanie bólu, zwłaszcza połączone z miniaturyzacją, wkurza mnie nie od dziś:)
znam to uczucie, kiedyś mnie tak bolało kolano, to był wlasnie zenit:))
zgłoś
ja kiedy uderzyłam nogą w kość piszczelową :(
zgłoś
to ta sekunda ma z półtora metra..
zgłoś
prawda objawiona/ to nie żaden mit/ każdy na swój sposób/ osiąga swój szczyt//;)
zgłoś
:))
zgłoś
Kiedy szczyt bólu nas dopada/ zaczyna się cierpieć, nie gadać ;))
zgłoś
"dotykam zenitu". Ajtam. Wpuść mnie w nadir / jak w maliny / heeej / sok wyciśnij z nich i ze mnie / wiersz napisać nim chciej ;) Dobrego
zgłoś
Tak właśnie się czuję. Przejdzie:)
zgłoś
udana miniatura :)
zgłoś
bardzo udana
zgłoś
przegadana, przecie..
zgłoś
świetny :)
zgłoś
mówię, że przegadany..
zgłoś
myśl ulotna
zgłoś
zmowa jakaś..
zgłoś
e tam wszyscy jak jeden mąż rzekli tylko jeden ma obiekcje
zgłoś
większość nie ma racji..
zgłoś
Teraz tekst dostał już tyle punktów dodatnich, że sformalizowana ujemność ode mnie mu już nic znacząco złego nie może zrobić; przecież nawet nie jest zdolna do przywrócenia równowagi:) Zatem, dam mu minus - mitologizowanie bólu, zwłaszcza połączone z miniaturyzacją, wkurza mnie nie od dziś:)
zgłoś
jeszcze Jedna, co nie uważa, że przegadane..
zgłoś
to i ja dla równowagi/ poezji niet!!
zgłoś
konformizm w czystej postaci; jak można tak ulegać autorytetom..
zgłoś
no proszę co za podzielność zdań..minusy cóz jak to w życiu plusy minusy...:))dzięki wszystkim za odwiedziny
zgłoś
:)
zgłoś
:)
zgłoś