6 października 2012

poezja

Anna Maria Magdalena
Anna Maria Magdalena

drugie oblicze człowieczeństwa

tysiące przemilczanych istnień
marznie na bezdrożach

za ścianą
dziki taniec nagich ciał
bez wstydu
złudzeń i pokory

w jednej sekundzie
upojeni 
instynkt posiadania

nawet cienie odeszły w kąt zarumienione


spójrz czy to nie my?

Bazyliszek
6 października 2012 o 01:13

ja jestem caly rumienciem i brak drogi:))

zgłoś

Anna Maria Magdalena
6 października 2012 o 01:15

Smoku... :* samo życie :)

zgłoś

ApisTaur
6 października 2012 o 06:39

czy coś w nas się zmieni/ gdy tylko nasze cienie / zaczną się rumienić?//;)

zgłoś

Jerzy Woliński
6 października 2012 o 10:39

ciekawy erotyk:)

zgłoś

KA
6 października 2012 o 11:17

nie słyszę, nie widzę. wstydem jestem :)))

zgłoś

Anna Maria Magdalena
6 października 2012 o 11:28

:)

zgłoś

alt art
6 października 2012 o 11:31

bezwstydnicy..

zgłoś

pizzaboy
6 października 2012 o 11:43

z zawiści pobladł ;)))

zgłoś

alt art
6 października 2012 o 12:22

i tupie..

zgłoś

Anna Maria Magdalena
7 października 2012 o 09:38

:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się