29 listopada 2012

poezja

Anna Maria Magdalena
Anna Maria Magdalena

gdy pada - pocałunki

w deszczu
pomarznięte słowa
przemoknięte dusze

kocham
nie odejdę
spijam kroplę deszczu z sinych ust kochanka

Sede Vacante
29 listopada 2012 o 13:29

Bardzo mi się podoba. Taka "widokówka" poetycka, tak bym to nazwał, która nie ma za zadanie niesienie jakiegoś konkretnego przesłania, konkretnej opowieści, lecz pokazuje pewien klimat, uczucie rozanielenia. Bierze się widokówkę, ogląda ją i ona po prostu jest ciekawa, albo nie. Ładna, lub brzydka. Zdjęcia mają w sobie często głębsze przesłanie, a widokówki po prostu śliczne, ciekawe widoki. Oczywiście nie umniejszając wagi wierszowi. Ale właśnie to kilka słów o miłości, jednak tak świeżych, romantycznych, że wzbudzają uczucie zadowolenia w sekundę. I za to dziękuje.

zgłoś

Anna Maria Magdalena
30 listopada 2012 o 01:25

dziękuje bardzo :)

zgłoś

gabrysia cabaj
29 listopada 2012 o 13:35

sine usta kochanka...hm...kojarzą się z nieboszczykiem, więc gdzie tu ślicznie?

zgłoś

Anna Maria Magdalena
30 listopada 2012 o 01:29

sine usta nie tylko nieboszczyki maja :)

zgłoś

Sede Vacante
29 listopada 2012 o 13:37

Mi sine kojarzą się ze zmarzniętymi. Dosłownie i tylko tak. Usta usta ogrzeją więc pocałunkiem, siność przeganiając. Dla mnie pięknie.

zgłoś

gabrysia cabaj
29 listopada 2012 o 14:13

to po co te dusze? tylko mylą czytelnicka:)))

zgłoś

Sede Vacante
29 listopada 2012 o 14:17

Może najprostszy zabieg - wskazanie człowieka, jako duszy opakowanej w ciało, spacerującej po deszczu. To niby to samo, co po prostu człowiek - ale pisząc "dusze" wskazujemy pewien stan uczuć, zatracenie się w miłości, strachu, tęsknocie, smutku czy o czym tam autor pisze. Taki stan, gdy jesteśmy "poza ciałem", czyli ogarnięci bez reszty tym, co w sercu. Tak mi się wydaje. I jak pisałem, zabieg prosty, ale sprawiający, ze jakoś miękko wchodzi w serce wierszem tymże. Nie zawsze najważniejsza jest logika :)

zgłoś

Anna Maria Magdalena
30 listopada 2012 o 01:28

dokładnie tak :) bardzo trafnie postrzegasz :) dziękuję

zgłoś

sisey
29 listopada 2012 o 15:38

Całkiem fajne i aż prosi o leciutką korektę: "w deszczu / pomarznięte słowa / przemoknięte / / kocham / nie odejdę / spijam z sinych ust kochanka/ STOP Taki lekki noir, bo można i tak czytać, że mu się zeszło (choćby z zimna). Pozdrawiam. Zapunktuję a konto. :)

zgłoś

Anna Maria Magdalena
30 listopada 2012 o 01:27

:)

zgłoś

AS
29 listopada 2012 o 21:00

droga AMM, jeden z moich mistrzów mawiał, że skalpel w ręku poety jest równie ważny jak jego pióro; korzystając z jego rady proponuję Ci taką oto - nieprzegadaną wersję Twojego wiersza: w deszczu / pomarznięte słowa / przemoknięte // kocham / nie odejdę / spijam kroplę deszczu z sinych ust; ma to taką zaletę, że oprócz zwięzłości tworzy się ładna przerzutnia międzystrofowa (przemoknięte kocham); i jeszcze jedno - myślnikowi należy się spacja z obu stron, więc popraw proszę pisownię w tytule; pozdrowienia:)

zgłoś

Anna Maria Magdalena
30 listopada 2012 o 01:27

dzięki za podpowiedz :))

zgłoś

Bazyliszek
30 listopada 2012 o 01:28

wiesz:)))))

zgłoś

Anna Maria Magdalena
30 listopada 2012 o 01:29

:) wiem i nie wiem

zgłoś

alt art
30 listopada 2012 o 12:10

odwodnisz kochanka..

zgłoś

Anna Maria Magdalena
30 listopada 2012 o 12:34

:) da rade

zgłoś

sisey
30 listopada 2012 o 15:05

hmm, a dusze nadal straszą. kobiety...

zgłoś

Anna Maria Magdalena
1 grudnia 2012 o 21:32

oj straszą :))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się