426

Nosi adrenalina 
myśli
słowa
aż boli głowa

gotują się w środku 
wyrwać próbują
resztki zdrowego rozsądku 

te jęki i lęki
drapią w gardle 
czekam kiedy eksplozja 

widzę 
choć nie chce
i nie wiem czy nie oślepnę 

czysto szklane oczy 
twarde skaliste serce 
trzyma duszę w rydzach 

myślę i czuję choć nie chcę...

alt art
7 marca 2020 o 11:31

te daremne kwęki, to daremne parcie..

zgłoś

Anna Maria Magdalena
9 marca 2020 o 13:12

Jestem dość niestabilna ostatnio ;)

zgłoś

alt art
9 marca 2020 o 13:13

trudno o stabilność w dobie wymierania wuhańskiego..

zgłoś

Anna Maria Magdalena
9 marca 2020 o 18:29

Oj tak trudno

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się