6 października 2012

poezja

Anna Maria Magdalena
Anna Maria Magdalena

kiedy nadejdzie

Uginam
jako wątła gałązka
w podmuchy
od wiatru ich
do popiołu obracam się
ciało marną powłoką


kiedy odejdę tamtą lekką drogą
nie zamykajcie w ciasnej trumnie
chcę spłonąć
czekam spokoju.

alt art
6 października 2012 o 19:06

Gałązko limony, stanie się..

zgłoś

sylwek:)
6 października 2012 o 19:12

...o boże...tak "ckliwe"...że sam na żywca położę się obok:)

zgłoś

alt art
6 października 2012 o 19:23

leż; na mnie pora fedory..

zgłoś

Anna Maria Magdalena
6 października 2012 o 19:25

dziękuję samotnością w tłumie słowa pozostają :))

zgłoś

Jerzy Woliński
6 października 2012 o 19:57

niech lepsze wiatry powieją:)

zgłoś

Anna Maria Magdalena
6 października 2012 o 20:50

:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się