13 października 2012

poezja

Anna Maria Magdalena
Anna Maria Magdalena

(...)73

Już nie patrzysz na mnie
dusza poschła z chłodu milczenia

w złotej klatce siedzę
nie żebrakiem  kradnąc resztki uczuć

jako samotności trudem
dźwigam brzemię rozterek

milczeniem i pustką wypełniony pokój
nawet w pożądaniu doświadczam zimna

okna zamknięte
wzrokiem błądzę pomiędzy świtem i nocą

 koniec blisko peleryną okrywa zmęczone powieki
snem na jawie twoje obietnice

bolesnym zawodem w suchej studni
spragniona uczucia we łzach tonę.

Magdala
14 października 2012 o 09:09

dramat Podmiotka przeżywa, fakt. rada: zmienić obiekt pożądania - wtedy temperatura zmieni się na dodatnią! a "oczami zwierciadłem" - aut! wystarczy: "na mnie" buziak, Anno MM!

zgłoś

Anna Maria Magdalena
14 października 2012 o 10:53

ok :) dziękuję

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się