|
| Laura Calvados |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (103) Proza (3) Dziennik (94) Fotografia (46) Grafika (10)
Pocztówka poetycka (19) O autorze Znajomi (51) | |
[znów śnią mi się wszystkie zęby ...]
tego dnia niespodziewanie twoja twarz jest nagła oczy przesuwają się wstecz kiedy patrzę na twoją siwiejącą w moich rękach głowę znów śnią mi się wszystkie zęby wypadające z pustego domu po rękach chodzą tylko robaczki świętojańskie a twoje ciało jest jeziorem o pogodnym dnie - a twoje ciało jest jeziorem z którego wyrastają dziewczynki o warkoczach na przemian jasno zielonych z twoich oczu ostatecznie wystaje już zupełna cisza; wtedy gaśnie lampa obraz spada ze ściany na dnie szafy nie słychać już więcej
nic
tekst bardzo z mojego swiata :)
zgłoś
czasem jak sie takie potworki czyta ,to nie pozostaje nic innego niz wypluc sztuczna szczeke
zgłoś
i wszystkie inne sztukowane zeby...wez sobie to kobieto poczytaj jeszcze raz...twarz zeby cialo glowe i rece
zgłoś
takiej miernoty trudno sie doszukac w wyrastajacej dziewczynce o zielonych oczach...odnosze sie do peela w ogolnosci obaczki swietojanskie i tak zwana mogila
zgłoś
szel, to wypluj tą sztuczną szczękę. może ci ulży, albo się polepszy. kto wie, niezbadane są wyroki boskie...
zgłoś
Od początku do końca ogromne napięcie więc znalazłam swoje miejsce, w nim!
zgłoś
świetne, świetne.
zgłoś
nic dodać,nic ująć. świetne naprawdę.
zgłoś
zła polszczyzna i chaotycznośc zapisu nie czynią poezji z niczego, a szczególnie nie czynią jej z prostackiej prozy imitującej gonitwę umysłową _ _ _ tylko tak dalej
zgłoś