Poetry

Margot
PROFILE About me Friends (29) Poetry (45)



13 december 2010

x x x

przeciągnęła się niedbale jak kotka
odkrywając ramiona
w których czekał niewinnie
apetyt na siódme niebo marcowe
mruczał tuż przy uchu
łaskocząc delikatnie wyobraźnię
wschodziły słoneczną
pieszczotą wzgórza
promień podnosił spojrzenie
na dolinę której zagłębienie
kusiło obietnicą źródła
zszedł miękko rozgrzanym zboczem
bez pośpiechu zrywał niezapominajki
do koszyka w którym czerwone jabłka
pachniały cudnym grzechem


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 4 | report | add to favorite

Comments:

Szel,  

Margot...podniecajace doliny i gory:)

report |

Mirek,  

Wszyscy mamy swoje Marce. Oby cały czas. Pozdrawiam

report |

PanJabol,  

cóż, tylko czemu najwięcej kocurów ginie pod kołami w marcu? bo latają jak te głupie, za takimi kotkami co właśnie grzbiet prężą. A co do wiersza, podoba się :)

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register