ALL WORKS Poetry (45)
About me Friends (29)

6 december 2010

poetry

Margot
Margot

Do wiosny

Kochani, nie ma co.
Niedźwiedzie poszły spać.
Ziemia nie rodzi o tej porze roku,
a śnieg przeziębia stopy,
ciągnąc w pierzynkach dreszcze.
Może czasem herbatka malinowa,
albo pierwsza gwiazdka.
Może zbłąkany wędrowiec,
pociągnie los do ciepłych stron,
gdzie wiosna trwa wiecznie,
a gołębie, których poeci
nie uśmiercili śrutem,
gruchać będą na parapetach
(poza tym, co oczywiste).
Tymczasem w naszych klimatach
wieje znudzeniem.
Zas(y)pane drogi sławy.
Białe dnie, białe noce, białe kartki.
*
Górale mówią, że zima tego roku,
będzie ostra.

Krzysztof Kaczorowski (papayaii)
6 december 2010 at 11:02

zabójstwo z premedytacją: 6 grudnia 2010 zdrowa na ciele i umyśle świadomie zastrzeliła nudą i tak już znudzonego przechodnia. Nie przypominasz dzielnej Margot od kotka, ha ha ha...

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register