Poetry

Margot
PROFILE About me Friends (29) Poetry (45)


10 december 2010

... przed świtem III

chciałam zobaczyć błękit w oczach
i czas co płonął dzikim zachodem słońca
parząc usta nienasycone wilgocią świtu
farby mieszane przez wiatr chorągwie
poczuć dłonie policzki zrumienić
wypełnić przestrzeń w oknach
może jeszcze park i liście
powiedziałeś-nie mam twarzy swojej
nie mam imienia na wieczór na jutro
może na kiedyś wyłamane wskazówki
odkryją kształt ust może jeszcze dotyku
może nie ścichną kroki na drodze
wtedy poszukam odbicia


Paganini,  

Podoba mi się sposób w jaki napisała Pani ten wiersz, doskonale opisane emocje i obraz który po prostu widzi się oczyma wyobraźni, to muszę pochwalić. Wpleciona zmiana akcji i postaci. Jestem bardzo na tak. Pozdrawiam.

report |

Margot,  

Towarzyszu-a mi nie chodziło o lustrzane odbicie :). Raczej o odnalezienie twarzy... Dziękuję Panom za komentarze i pozdrawiam :)

report |

Towarzysz ze strefy Ciszy,  

a ja gdzie sie nie rusze to ktos uderza w watek zatraconego lustrzanego odbicia. goni mnie rzeczywistosc i chce cos powiedziec chyba...

report |

Withkacy,  

ładnie i obrazowo

report |

Mirek Dębogórski,  

Ja się zawsze zagapię. Przeczytałem z przyjemnością. Miłego...

report |

K.Felkowa,  

Ach te błękity rozpływające się przed świtem. Super wiersz.

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1