22 grudnia 2018
wieczory zimne i długie
gdy wyruszył mąż na wojnę
brzydka Łucja z dużym nosem
zamiast żyć jak Bóg nakazał
szukała chłopów po barach
gdy chłopa brak w łożu i chałupie
kto przytuli i łzy otrze
przecież i ten drugi dać może
trochę szczęśćia i radości
biedna Łucja w swojej chuci
ile sie zeszmaci i natrudzi
natańczy nalata napodli
nim kogoś na krótko usidli
Łucja wyszargała dobre imię
już nikogo nie ma przy niej
bieda zerka z wszystkich kątów
śmierć zabrała jej dzieciątko
i szczęście w nieszczęściu
że kochanka to nie męża
mąż z wojenki wrócił
Łucji skórę wymłócił
choć próbował z nią być
w jednym łożu spać
z jednej misy jeść
lecz pamięć i sumienie
nie dały zapomnienia
rozciął więc wspólną nić
razem z nią nie mógł żyć
18 marca 2026
wiesiek
18 marca 2026
violetta
17 marca 2026
wiesiek
17 marca 2026
sam53
16 marca 2026
Jaga
16 marca 2026
wiesiek
16 marca 2026
Jaga
15 marca 2026
wiesiek
15 marca 2026
sam53
15 marca 2026
absynt