5 października 2017

poezja

Nevly
Nevly

jesienną nostalgią

jestem
tylko wtedy kiedy mówię chleb
prosto w oczy
otwórz serce to niezbywalny wymóg
wierzch bogów

i tak
noc w noc dzień w dzień
po kolejnej przebrzmiałej twarzy
burzy niemocą wciąż pytam
czy to nasże następne zwycięstwo
czy też może
nasza kolejna klęska

kolejna zima
czekamy na świętego mikołaja
a tan z głębi serca
w kominie znów obrośnie mchem
łzami
czekając na kolejny wiosenny deszcz

dokładnie tak jak my

Hania
5 października 2017 o 12:24

a może jesienną nostalgią ? :) hej witaj witaj miło Cię znowu czytac ...

zgłoś

Nevly
5 października 2017 o 12:27

witaj Haneczko... a mnie Ciebie gościć... :)))

zgłoś

Hania
5 października 2017 o 12:28

to jak z tą nostalgią ? :)

zgłoś

Nevly
5 października 2017 o 12:28

i masz jak zwykle rację... nostalgią... jest lepiej... :)))))))))))))

zgłoś

Hania
5 października 2017 o 12:43

o masz:) miło, że Ci się spodobało:)

zgłoś

Nevly
5 października 2017 o 12:43

noooo... :)))))))))

zgłoś

Hania
5 października 2017 o 12:53

:)

zgłoś

Nevly
5 października 2017 o 13:05

;))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się