13 maja 2019

poezja

Nevly
Nevly

ale jajka

życie mnie  boli
dlatego uciekam od śmierci
a zaślepiony majowym śniadaniem
w czerwcu
zjadam lipiec na mięko
a dalej tylko
idziemy na smaczne współistnienie
z solą lub bez
aż do poranka pażdziernika

na mięko
jestem najbardziej twardy
i tylko czas odmierza miłiść
a ja wciąż staram się kochać
bo wystarczą nam nawet
dwie minuty przecinek siedem
 
za kilka sekund
ugotujesz się na mięko

alt art
13 maja 2019 o 09:23

zamienił stryjek; czy mierzyć miłość calówką, czy stoperem - jeden pieron..

zgłoś

ApisTaur
14 maja 2019 o 19:28

lit. miłość /miękko// końcowe odliczanie/ na śniadanie//:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się