20 grudnia 2016

poezja

Nevly
Nevly

to coś w środku pomiędzy obrazami

prędzej czy później przyszłość
teraźniejszość w oddali od Ciebie
o wczoraj nawet nie wspomnę
bo to nie jest lekarstwo na złe dni

uwierz
gdybym tylko mógł wiedzieć
gdybym tylko potrafił
czytać z twoich ust tak dokładnie
tak nieustępliwie jak je jadłem

przestępowałem z nogi na nogę
z chwili na chwilę
nasilały się pytania i odpowiedzi
jedne bardziej a drugie mniej
ważkie niż nasza nieobecność

nienawidzę miłosierdzia
litości
wczoraj wiał szyderczy wiatr
ciężko zrozumieć a jednak się zdarza
zaczarowany ogród
tylko powieki miałem lekko przymknięte

wcześniej czy później
wpadając prosto ze skrajności w rozpacz
niepokój rozdarł błękitne niebo
aż do teraz
nikt nie wie kto wyrwał z serc nasze okno

a jednak

alt art
20 grudnia 2016 o 09:57

przyszło nam po kolana w zdradliwej nadziei; za siedem obcych słów plecionego pisma; w niekontrolowanych piruetach..

zgłoś

Nevly
20 grudnia 2016 o 11:20

piruety to wielka sztuka... Alt... pozdr. :))

zgłoś

Drwal
20 grudnia 2016 o 17:18

i było nie było zakręciło na pointach puenty :)

zgłoś

Nevly
20 grudnia 2016 o 23:58

Drwalu... pozdrawiam... ;)

zgłoś

Nevly
21 grudnia 2016 o 00:08

... zawsze wiesz... :)

zgłoś

samoA
20 grudnia 2016 o 17:53

po słowach "nikt nie wie kto wyrwał z serc nasze okno" przyszło takie skojarzenie https://www.youtube.com/watch?v=M8ld2BxZXy8

zgłoś

Nevly
20 grudnia 2016 o 23:56

świetna muza samoA... dzięki... a w rewanżu https://www.youtube.com/watch?v=Mx0xCI1jaUM

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się