24 maja 2016

poezja

Nevly
Nevly

a w niebie tak samo

coś jest a czegoś nie ma
zamigotanie w przedsionkach
z tęsknoty podane miałem sen

a potem to już tylko kilka ścian
i sufit pełen nieprześwitów
nieprześwietleń poprzez krzyk
łzy wołam moją krew ale one
nie odbierają telefonów
to tak bardzo boli
tak bardzo że nawet nie wiem
czy jeszcze żyję czy też

umarłem proszę jedynie o chwilę
pukam stukam dzwonię kołaczę

a idź do diabła
...

kobiety

alt art
24 maja 2016 o 12:04

wyciszyłem telefon, bo to pies na kobiety; przeciwieństwo smaku..

zgłoś

jeśli tylko
24 maja 2016 o 13:50

anioły chodzą w sukienkach..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się