|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (82) Dziennik (13) Fotografia (5)
Pocztówka poetycka (31) Handmade (24) O autorze Znajomi (57) | |
osobisty maraton
krztusi płuca powietrzem
ośmiotysięczników
ramiona ciaśniejsze
bez skrępowania
zamykają mnie w sobie
powiedz na ile zrozumiałam
błędne zachody słońca
i zbyt krótką noc
podziel mnie
znudzona westchnę
obojętność przygarnę
poczuj że
łatwo odchodzą
tylko głupcy
wyzwanie..
zgłoś
myślisz?
zgłoś
odczuwam
zgłoś
w poprzedniej epoce miałoby to wielki sens, teraz to wszystko po prostu miałkość śwista, a ośmiotysięczniki są na jutiubie:) pozdrawiam z epoki dinozaurów:)
zgłoś
dla mnie czas się zatrzymał Kochana a epoka utknęła...:) ściskam ps. trochę mnie tu nie było i nie ogarniam hehehehe
zgłoś
hm, ja idę pod liścia:) jakby co to jest to dobre remedium na ten dziwny świat:)
zgłoś
czasem dobry jest l;iść gorącej herbaty..
zgłoś
komu w drogę temu....
zgłoś
bezpańska..
zgłoś
i bez kagańca :)
zgłoś
rozumiem.. chyba.. odczuwam..
zgłoś
drogi mają wiele przeznaczeń...
zgłoś
brawo i dosiego Martus:)))
zgłoś
Bazylku odwzajemniam !!!!
zgłoś
... super.
zgłoś
Zuz, dzięki :)
zgłoś
z tęsknotą i życzeniami chyba wciąż do spełnienia :)
zgłoś
miłego Ewo :)
zgłoś
z odchodzeniem jest podobnie:)
zgłoś