23 maja 2011

poezja

Marta M.
Marta M.

nic to

kobiety z klanu
papierowych kulek
pęczki konwalii zmieniają
w słowa ulotne
dla uszu ubogie
dla ciebie nie pojęte
 
 
włos na czworo podzielony
nie odrośnie od
pstryknięcia palcem
nocny bezdech i
słone myśli
rankiem kwitną piołunem
 
 
w polaroidzie myśli
oglądam się za siebie
karnawałowe maski
i fajerwerki próżności
i coraz zimniejsze
ręce

Kasiaballou vel Taki Tytoń
23 maja 2011 o 17:13

jest tu kilka b.fajnych fraz i troszkę puchu. mz inny zapis poprawiłby odbiór wiersza. po drobnym szlifie będzie fajnie :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się