23 listopada 2015

poezja

RENATA
RENATA

maratończyk

przywykł do miłości pod postacią seksu
gorące usta gorące ciało
tylko jej niewyparzony język
z lenistwa stał się martwy

kiedyś miał dom lalek bez imion
głaskał jch rozsupłane wiatrem włosy
w świetle świec a one wilgotne i rządne
seksu rozkłądały uda w geście uwielbienia
dla jego kutasa

czterdzieści dwa kilometry modlitw i ołtarzy
do gorących cipek a ona z ciałem wenus
sucha jak pustynia
z pietyzmem zakłada ręce na jej cycki
z werwą zamykasz sezam
wyrywasz z korzeniami miłość
z kamienia zatopiony w butelkach
bezradnie schodzi do piekła 
suko
twój rogaty zapach prześladuje
a w głowie tkwi zwierzę
pieprzyć jałmużnę
obok kroków w walizce
listopad wiesza klucz na szyi
a ty jesteś jak świętej pamięci motyl

..
23 listopada 2015 o 18:50

Zawsze popierałem i będę popierał niepokornych. Mocny tekst! https://www.youtube.com/watch?v=uyv4BveuBYw

zgłoś

Ananke
23 listopada 2015 o 19:13

o tak - zgoda - mocny, bez różu i brokatu - naga prawda

zgłoś

xyz
23 listopada 2015 o 21:24

może i naga, ale czy rozebrana ;? ta iluzja ...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się