| sam53 |
PROFILE About me Friends (17) Poetry (1580) Prose (12) Photography (1) Postcards (19) Diary (2) |
sam53, 26 december 2014
Myśli poczęte rozbudzeniem
zwyczajne jeszcze nienazwane
i te o których nikt nic nie wie
już jak psu z gardła - zanim wstanę
ubiorę każdą w zgrzebny worek
bo mi dupami w słońcu świecą
rzędem usadzę je za stołem
w głowie niestety siedzieć nie chcą
i podzielimy się opłatkiem
może śnieg spadnie przecież święta
w bielutkim puchu wiersz odnajdę
w myślach choć biedne tyle piękna
sam53, 24 december 2014
Dziś w kroplach deszczu mokną święta
spływają blaskiem w zieleń trawy
w porywach wiatru brzmi kolęda
śnieg tylko we śnie się pojawił
na szybach obraz zamazany
za chmurą niebo się ukryło
gwiazdka ciemności nie rozjaśni
ale przynajmniej wskaże przyszłość
przy zastawionym suto stole
z duchem na krześle dziwnych wspomnień
które choć ręką trzeba omieść
by na nim usiąść mógł bezdomny
z koszykiem życzeń przy prezentach
kupionych w tłoku albo w biegu
dziś w kroplach deszczu mokną święta
a we śnie było tyle śniegu
sam53, 22 december 2014
światłem wędruje po balkonach
jak ciepła dłoń po nagich piersiach
jak powiedziane szeptem słowa
które od dawna błyszczą w wierszach
i grą kolorów strużką srebrną
przebija się przez darń obłoków
na moment tylko nieco blednąc
by później jasność sypać wokół
jak duch któremu wieczność chwilą
zagląda w okna żywym blaskiem
nie pierwszej lepszej bo tych milion
kochanie - dzielmy się opłatkiem
sam53, 20 december 2014
gdy wiatr za oknem czasem przyśnie
i nawet liści nie zamiata
gdzieś za firanką jesień kwitnie
jakby zabrakło kwiatom lata
a że po nocach bywa zimno
i pierwszy szron wysrebrza pola
jesień wydaje się być inną
maluje kwiaty w chłodnych wzorach
nawet w koralach jarzębiny
zaplata biel tak niecodzienną
że nagle wszystkim mądre miny
po prostu najzwyczajniej rzedną
i tylko ziemia trochę stęka
gdy pod butami świat tężeje
jesień przy tobie już jest piękna
czy ci mówiłem o tym - nie wiem
sam53, 17 december 2014
Dzień dobry w świecie niewyspanych
gdzie wszystkie ranne myśli we śnie
a ciemnej nocy chłodny walec
dźwiękiem budzika budzi dreszcze
krople wciąż dudnią o parapet
melodią wiatru chyba z wczoraj
jak dobrze śpi się na kanapie
nie mów że wstawać przyszła pora
przenieśmy się do innej baśni
niech dzień ze słońcem razem wstaje
przy tobie miła już nie zasnę
tylko ucałuj przed śniadaniem
sam53, 16 december 2014
W dzień latarnie wrastają w ulice
nocą w niebo strzelają światłami
ta najbliższa za oknem o świcie
desperacko ze słońcem chce walczyć
raz spytałem o powód - dlaczego
czemu luksy przepala i we dnie
powiedziała - oszczędny kolego
pod latarnią podobno najciemniej
sam53, 15 december 2014
Pamiętasz pierwszy pocałunek
warg niecierpliwych drżący dotyk
chwilę do której jeszcze frunę
kiedy wspomnieniem tamta słodycz
jakże przyjemna jakże miła
w zachłannych ustach dotąd wiosną
czas wtedy nagle się zatrzymał
miłość pachniała już dorosłą
pamiętasz naszych warg spotkanie
nienasycenie głód w źrenicach
kawę przyniosę - ech ta pamięć
co - już nie słodzisz
tylko pytam
sam53, 14 december 2014
mglisty ranek zasłonił pół nieba
dzień spod kołdry niepewnie wygląda
nocny marek w zaświaty odleciał
sen o tobie w pamięci pozostał
wiatr po drzewach gałęzie wykręca
melancholia drży z chłodu za szybą
dzisiaj jesteś niezmiennie jesienna
tak jak we śnie mi byłaś prawdziwą
w pocałunkach pachnących wciąż deszczem
w szepcie słów które znowu ożyją
dzisiaj w nocy kochałem cię wierszem
zasłuchaną liryczną wrażliwą
sam53, 13 december 2014
wietrze wietrze mój ty miły
wiem że smutną minę masz
czyż zabrakło ci już siły
nie masz chęci więcej wiać
moc swą pokaż choć na chwilę
załóż czarną maskę zła
to nie sztuka być zefirkiem
w karty co dzień z ciszą grać
wietrze wietrze ruszże dupę
i w potędze pokaż złość
huraganem być masz tupet
powiem stop gdy będzie dość
dmuchnij chłodem mrozem oj tam
zamieć śniegiem zimę stwórz
dziesięć w skali sir Beauforta
będzie hymnem wszystkich burz
wietrze wietrze czyś ty chory
może zwykły z ciebie leń
Aleksandrą byłeś wczoraj
dzisiaj płeć przynajmniej zmień
sam53, 12 december 2014
Między nami niczyja przestrzeń
garść powietrza zachłanne myśli
napisane w pośpiechu wiersze
i sen który już chce się wyśnić
żadnych wspomnień - zbyt krótkie wczoraj
dziś rozmowa - codzienny schemat
i marzenie - jutro cię spotkam
piękne słowa - piękniejszych nie ma
gdzieś tęsknota w porannym "witaj..."
zapach kawy - znów pierwsza wstajesz
wiesz dziś łąka tobą zakwitła
w grudniu niebo pachnie mi majem
Terms of use | Privacy policy | Contact
Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.
28 august 2025
wiesiek
28 august 2025
absynt
27 august 2025
wiesiek
27 august 2025
absynt
26 august 2025
wiesiek
25 august 2025
wiesiek
24 august 2025
wiesiek
24 august 2025
absynt
24 august 2025
absynt
23 august 2025
wiesiek