13 november 2025

poetry

sam53
sam53

w obłoku mgieł

zapamiętałem ją jak melodię szeptu
gdy słowa jak pocałunki zostawiała na ustach
ubrana w wiersze delektowała się ciszą
strumieniem deszczu na szybie
kołysaniem fal w jęczmieniu gdzie wiatr
bezkres i zieleń którą nosiła w sercu
.
zapamiętałem ją w długim cieniu w zbożu
w trawie drgającej nadzieją na spełniony letni wieczór
pachnący poezją zachodzącego słońca
w rozwianych włosach układała obłoki mgieł
kolory zamknięte w milczeniu gdzie oddech
przyroda i taniec w którym królował uśmiech
.
tę radość malowałem całą noc
zapamiętałem flamenco

violetta
14 november 2025 at 20:24

Piękne, do poczytania:)

report

sam53
14 november 2025 at 22:03

dziekuję :))

report

Jaga
15 november 2025 at 10:43

Ktoś, coś, odchodzi, a pamięć zostaje. Ubrana we wdzięczność i barwne, najpiękniejsze chwile...

report

sam53
15 november 2025 at 12:08

najpiękniejsze chwile... pamięć wywołana do tablicy ... tańczy flamenco... dzięki Jaga :))

report

Jaga
15 november 2025 at 12:33

:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register