10 february 2026

poetry

sam53
sam53

bezsen

pogodziłem się ze sobą
blizny na ciele już nie robią wrażenia
nie pamiętam ostatniej wersji snu
upadam podnoszę się bez słów bez krzyku
znalezione w szafie nauszniki pasują na mróz
codziennie mijam się z przeszłością
rytuał kawa śniadanie wiadomości
nie wiem dlaczego powtarzają kilka razy to samo

pogodziłem się ze sobą
gdy śpię i się budzę
chociaż jestem coraz bardziej niespokojny

ojciec tak miał w trzydziestym dziewiątym
ale on z hitlerem na głowie
a ja tylko z braunem

Jaga
10 february 2026 at 14:52

4 h snu to już najlepszy sen, utożsamiam się z całością. Dorzucę tylko pozostałych, co raz wolą od Tuska, raz w makówkach pomarańczowy zew, a generalnie zrobią wszystko, byle z korzyścią dla siebie ;) Co tam ojczyzna...

report

sam53
14 february 2026 at 23:04

To co najważniejsze zostało porzucone zepchnięte na drugi plan...

report

Jaga
14 february 2026 at 23:40

Wyimaginowany wróg, raz taki, raz śmaki, na poczekaniu wymyślą, obrzucanie błotem ad hoc, Niemcy każdym "kontrargumentem, zero merytorycznej wiedzy i dyskusji w każdym przedsięwzięciu i temacie, kompletne lekceważenie zagrożenia ze wschodu i wojny w ogóle, jakby jej nie było. Tak można by wymieniać w nieskończoność. Ludzie wciąż to popierają i wybierają...I to jest dla mnie najgorsze...

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register