pogodziłem się ze sobą
blizny na ciele już nie robią wrażenia
nie pamiętam ostatniej wersji snu
upadam podnoszę się bez słów bez krzyku
znalezione w szafie nauszniki pasują na mróz
codziennie mijam się z przeszłością
rytuał kawa śniadanie wiadomości
nie wiem dlaczego powtarzają kilka razy to samo
pogodziłem się ze sobą
gdy śpię i się budzę
chociaż jestem coraz bardziej niespokojny
ojciec tak miał w trzydziestym dziewiątym
ale on z hitlerem na głowie
a ja tylko z braunem
4 h snu to już najlepszy sen, utożsamiam się z całością. Dorzucę tylko pozostałych, co raz wolą od Tuska, raz w makówkach pomarańczowy zew, a generalnie zrobią wszystko, byle z korzyścią dla siebie ;) Co tam ojczyzna...
report
To co najważniejsze zostało porzucone zepchnięte na drugi plan...
report
Wyimaginowany wróg, raz taki, raz śmaki, na poczekaniu wymyślą, obrzucanie błotem ad hoc, Niemcy każdym "kontrargumentem, zero merytorycznej wiedzy i dyskusji w każdym przedsięwzięciu i temacie, kompletne lekceważenie zagrożenia ze wschodu i wojny w ogóle, jakby jej nie było. Tak można by wymieniać w nieskończoność. Ludzie wciąż to popierają i wybierają...I to jest dla mnie najgorsze...
report