ku Ci pa pa

O poezyjo! 
orgii bogdanko ty mi co rano na mleczku warzysz 
kluseczki lane pyzy na skwarce ino nie grywasz mi na fujarce 
panno siodłata 
gęsio zaradna ty południami grzejesz kwaśnicę 
placek uprażysz gacie scerujesz 
ale nie dajesz chwycić za cyce 
damo z lisiczką 
a przed zachodem krówki odcedzisz dolejesz grzańca 
tylko podpłomyk nieco odstrasza i nogi puchną od skurczu w jajcach 
łanio aniele 
skarbie na skale czysta i sztywna jak te obrusy 
co je krochmalisz egzorcyzmami siarką odymiasz względem pokusy 
jesteś mi muzą 
ostaniesz weną pokłony rymem u stóp ci mnożę 
ale jak będziesz sztukę pierdolić to kwintesencję sąsiadce włożę! 
 
- Bolec Literat - 

mironiek
11 august 2015 at 21:25

Świetna inwokacja :) ''poezyja'' - niczym kochająca a wymagająca matka

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
11 august 2015 at 21:32

matki bym do tego nie mieszała ;) dzięki, pozdroFczyk!

report

obiekcja
11 august 2015 at 21:36

świetny tytuł, doskonała puenta - całość na medal! tak trzymać Kasiaballou:)

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
11 august 2015 at 21:37

postaram się, hehe... :) thx, serdeczne.

report

jeśli tylko
11 august 2015 at 21:58

to je konkretna miłość do poezyi ;)

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
11 august 2015 at 22:02

abo Bolec Literat to konkret, nie ma to tamto ;) dzięki, brej nocy :)

report

Bazyliszek
11 august 2015 at 23:02

Kasia rozrabiajka......no i fajnie:)

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
12 august 2015 at 08:31

oj tam oj tam ;)) dzięki za wizytę, pozdrowienia :)

report

Darek i Mania
13 september 2015 at 23:32

:)

report

doremi
13 september 2015 at 23:36

o matko :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register