szeregowiec

był taki moment że ciągnęły się za mną bataliony 
chociaż nie pobudzałam werbli. były takie chwile 
ale szeregi same podnosiły larum. dla ciebie 
 
porzuciłam armię zdjęłam materię ze sztandaru
i zaszyłam się na tyłach. do dzisiaj
echo niesie odgłosy szturmów 
ale to nie ja wzniecałam bitwy. wojny wybuchają
i przestawiają rączym pióropuszom w lotkach. 
 

alt art
15 august 2015 at 18:39

clausewitz czy sun zi, bo nie dowidzem..

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
15 august 2015 at 19:10

bliżej Haška i jego Szwejka ;)

report

alt art
15 august 2015 at 19:14

no to byłem tuz tuż..

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
15 august 2015 at 19:16

o włos, hehe... ;))

report

mironiek
15 august 2015 at 19:11

a dalej się nie ciągną? ;)

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
15 august 2015 at 19:19

ona teraz grzeje tyły, więc sam rozumiesz... ;)

report

mironiek
15 august 2015 at 20:14

kobieta niczym wino...

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
15 august 2015 at 20:22

pLa nie odeszła w stan spoczynku, tylko skapitulowała przed czasem. dla niego porzuciła kamasze i jest cywilem na tyłach. no coś w ten deseń :)

report

jeśli tylko
15 august 2015 at 19:24

a skojarzyło mi się tak . . donkapi0335.blog.onet.pl/2009/02/28/konstanty-ildefons-galczynski-madame-sans-gene-2/ ... no to co, że nie to samo ;)

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
15 august 2015 at 19:31

na skojarzenia nie mamy wpływu, a Twoje świetne i takie słitaśne :)

report

Jerzy Woliński
16 august 2015 at 09:14

tak zaczyna się wojsko :)

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
16 august 2015 at 09:53

z poligonowymi realiami ;)

report

Damian Paradoks
16 august 2015 at 09:30

hmm: 'przestawiają rączym pióropuszom w lotkach' ? :)

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
16 august 2015 at 09:54

no, tak. nawiązałam do legionów rzymskich, tam hełm legionisty zdobiono pióropuszem :)

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
16 august 2015 at 12:46

tak sobie dumam, że na upartego można się dopatrywać naszych rodzimych husarów, nie uważasz? ;)

report

Damian Paradoks
16 august 2015 at 13:20

husar mi jest bliższy :)

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
16 august 2015 at 14:42

nie dziwię się :)

report

Damian Paradoks
16 august 2015 at 15:36

a można zaszyć się w tyłach kiedy głód bębni w brzuchu tego co na froncie? ;)

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
16 august 2015 at 17:54

czasami trzeba, żeby uniknąć dalszych działań. czego się nie robi dla pokoju, chociaż z drugiej strony Carl von Clausewitz pisał, że pokój to tylko zawieszenie broni pomiędzy dwiema wojnami. spotkałam się też z tezą, że wojna to stan umysłu. wystarczy zmienić podejście, sposób myślenia, a już nikomu nie będą grały kiszki na froncie :)

report

Damian Paradoks
16 august 2015 at 19:21

'wojownicze nastawienie' wskazuje że wiele zaczyna się w głowie. Dla tych bez głowy pewnie w żołądku. Może są też inne miejsca. Wypada żyć z wojną bo uciec nie sposób. Byle nie za dużo wojenki ;)

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
17 august 2015 at 10:52

wojna jest największą porażką dyplomacji. nie da się z nią, ani nią żyć, trzeba po prostu przetrwać. jestem zdeklarowaną pacyfistką, dla mnie każda wojna to nowotwór na żywym organizmie. coś nienormalnego, anomalia, stan chorobowy.

report

Damian Paradoks
17 august 2015 at 11:13

wojna ma coś z gangreny. Bez ucięcia panoszy się bezkarnie ;). Historia wskazuje na to że bez żandarma ludzkość się degeneruje. Droga do przodu przez nieustające kompromisy.

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
17 august 2015 at 11:16

dobrze powiedziane, masz rację :)

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
18 august 2015 at 11:31

"był taki moment że ciągnęły się za mną bataliony " - tylko pozazdrościć :))) wierszydło napisane z polotem. Pozdrowionka!

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
18 august 2015 at 14:10

serdeczne, Bosanóżko :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register