był taki moment że ciągnęły się za mną bataliony
chociaż nie pobudzałam werbli. były takie chwile
ale szeregi same podnosiły larum. dla ciebie
porzuciłam armię zdjęłam materię ze sztandaru
i zaszyłam się na tyłach. do dzisiaj
echo niesie odgłosy szturmów
ale to nie ja wzniecałam bitwy. wojny wybuchają
i przestawiają rączym pióropuszom w lotkach.
clausewitz czy sun zi, bo nie dowidzem..
report
bliżej Haška i jego Szwejka ;)
report
no to byłem tuz tuż..
report
o włos, hehe... ;))
report
a dalej się nie ciągną? ;)
report
ona teraz grzeje tyły, więc sam rozumiesz... ;)
report
kobieta niczym wino...
report
pLa nie odeszła w stan spoczynku, tylko skapitulowała przed czasem. dla niego porzuciła kamasze i jest cywilem na tyłach. no coś w ten deseń :)
report
a skojarzyło mi się tak . . donkapi0335.blog.onet.pl/2009/02/28/konstanty-ildefons-galczynski-madame-sans-gene-2/ ... no to co, że nie to samo ;)
report
na skojarzenia nie mamy wpływu, a Twoje świetne i takie słitaśne :)
report
tak zaczyna się wojsko :)
report
z poligonowymi realiami ;)
report
hmm: 'przestawiają rączym pióropuszom w lotkach' ? :)
report
no, tak. nawiązałam do legionów rzymskich, tam hełm legionisty zdobiono pióropuszem :)
report
tak sobie dumam, że na upartego można się dopatrywać naszych rodzimych husarów, nie uważasz? ;)
report
husar mi jest bliższy :)
report
nie dziwię się :)
report
a można zaszyć się w tyłach kiedy głód bębni w brzuchu tego co na froncie? ;)
report
czasami trzeba, żeby uniknąć dalszych działań. czego się nie robi dla pokoju, chociaż z drugiej strony Carl von Clausewitz pisał, że pokój to tylko zawieszenie broni pomiędzy dwiema wojnami. spotkałam się też z tezą, że wojna to stan umysłu. wystarczy zmienić podejście, sposób myślenia, a już nikomu nie będą grały kiszki na froncie :)
report
'wojownicze nastawienie' wskazuje że wiele zaczyna się w głowie. Dla tych bez głowy pewnie w żołądku. Może są też inne miejsca. Wypada żyć z wojną bo uciec nie sposób. Byle nie za dużo wojenki ;)
report
wojna jest największą porażką dyplomacji. nie da się z nią, ani nią żyć, trzeba po prostu przetrwać. jestem zdeklarowaną pacyfistką, dla mnie każda wojna to nowotwór na żywym organizmie. coś nienormalnego, anomalia, stan chorobowy.
report
wojna ma coś z gangreny. Bez ucięcia panoszy się bezkarnie ;). Historia wskazuje na to że bez żandarma ludzkość się degeneruje. Droga do przodu przez nieustające kompromisy.
report
dobrze powiedziane, masz rację :)
report
"był taki moment że ciągnęły się za mną bataliony " - tylko pozazdrościć :))) wierszydło napisane z polotem. Pozdrowionka!
report
serdeczne, Bosanóżko :)
report