Zmiana sposobu prezentacji

1 may 2016

poetry

mironiek
mironiek

Sól

Nie chcę się utopić 
podobno to jak zasypianie 
ale słony smak musi boleć  

boli że z czasem mogę stać się 
zwykłą grudką soli  
kiedy z wyrzuconego na brzeg truchła 
odparują wszystkie płyny 

tkwiłbym tak jako kamyk 
pośród miliarda innych kamyków 
aż wreszcie zapomniałbym o wieczności  
zakazanej przez umysł 

zdałbym sobie sprawę że
jestem solą we własnym oku
i jak słup soli beznamiętnie
patrzyłbym się w swe odbicie

20 january 2016

poetry

mironiek
mironiek

Nie ma o czym...

słowa nie zamienią się
w złoto z powodu próżności
ale zdają się zapadać
w szarej materii 
jak gdyby wolały tam pozostać
w obawie przed antyreakcją
retoryczne rozprawy 
zostawiam prawnikom i politykom
komunikacja wymaga jednak 
symetrii 
 

14 january 2016

poetry

mironiek
mironiek

Taniec

nie bój się 
że nie dotrzymasz kroku 
Śmierć jest rozrywkowa 
i doskonale prowadzi w tańcu 
ciągły bal  
niesprawnych tancerzy  
gładkim korowodem 
idących w rytm 
chocholego poloneza 
życie to zabawa  
w temacie przewodnim 
danse macabre

12 january 2016

poetry

mironiek
mironiek

Nie wszystek

Horacjańskie opowieści 
o posągach  
twardszych od spiżu 
i tak dalej 
dobra bajka dla marnych poecin 
rzemieślników słowa 
ujarzmiających słowną helisę 
z wizją poetyckiej czkawki 
przyszłych pokoleń 

Artysta wojownik 
piewca większej sprawy
niezła gratka dla
niby-męczenników
jedzących codzienną
papkę z nadziei i narcyzmu
w oczekiwaniu
na wspomnienie
własnego testamentu

3 november 2015

poetry

mironiek
mironiek

Telefon

Sygnał utkwił w nieskończoności
zbieżnej do prostactwa
stając się głuchym telefonem 
jałowych fraz
 
ambiwalencja myśli 
interferencyjnie prowadzi 
do pustki 
zakończonej ujemną wartością
własnej 
 
zakrzyczany dźwiękoodbiornik 
stracił potencjał sprawczy 
konając w trzaskach sprzężonych 
z gardłem 
które nie stworzy już fali 
zakłócającej obojętność

18 october 2015

poetry

mironiek
mironiek

Auto-mesjasz

krew tętni w żyłach 
coraz wolniej 
zabiera ostatni oddech 
desperackiej nadziei 
wymuszonej  
brakiem deszczu 

życie niczym kojąca łza 
wnika w zmarszczki 
spękanej ziemi 
wydającej na świat  
ohydę świadomości 

zwiędły narcyz 
wypala swe piękno
zaślepiony wizją
mesjańskiego doloryzmu

11 october 2015

poetry

mironiek
mironiek

Sztuka

Robimy to instynktownie 
po ludzku
szukamy celowości 
gatunkowa przypadłość
wyróżniająca na tle innych 
 
Uczłowieczamy sztukę
nadając jej te samy przymioty
które stworzyły wiarę
potem rzucamy w kąt 
i przypominamy 
gdy braknie nadziei 
przy okazji wspominając
parę nazwisk 
 
Ci co najgłośniej krzyczą
są ignorantami 
nikt nie usłyszy
zniekształconej prawdy
 
 
 

7 october 2015

poetry

mironiek
mironiek

Trąd

Każda następna dawka
sztucznych endorfin
wzmaga błogą obojętność

a naturalne znieczulenie
tymczasowo maskuje 
piekący ból codziennej czynności
dożylnego wtłaczania kwasu
 
korozja wypaczonych pragnień 
trawi wnętrzności i dziurawi 
fundament moralny
a z otwartych ran
sączy się lepka maź
jakby na kształt uczuć

27 september 2015

poetry

mironiek
mironiek

Krzyk

Powielam wyrazy niczym szarpiący refren 
dennej piosenki lub bardziej niechlujna płyta 
namiętnie powodująca tę samą melodię 
obijającą się o głuche ściany pustego mieszkania 

ogarnia mnie frustracja kiedy widzę  
jak desperacko starają się przebić  
przez beton  
lub przywrócić stan sprzed lobotomii 
emocjonalnej  

fizyka jednak dowodzi 
że nigdy nie dorównają  
promieniom gamma 
brutalnie 
porcjującym ciało

30 august 2015

diary

mironiek
mironiek

auto-muza

czasem
kiedy długo nie piszę
staję się podmiotem lirycznym na żywo

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register