25 january 2011

***





w wytrawnej czerwieni
chateau bordeaux
spojrzenia jak boje
szklanej mierzei dotykiem
drążone


z Bluntem po słowie
pytania na pęczki
w odpowiedziach
na garście
i słowa nad słowa
goodbye my lover?


mijając za dnia
nocnych wypraw lekkością
upojona
zakręty biorę po omacku
a ty drobne blizny
pocałunkiem opatrujesz
staranniej


number of comments: 5 | rating: 8 |  more 

stateless,  

Niestety wiersz jest nieugładzony, poszarpany, hermetyczny, bardzo zakręcona zwrotka z winem, skąd, po co, dlaczego się wziął Blunt?

report |

Marta M.,  

Bo taki właśnie miał być-poszarpany a wręcz wyszarpany.Coś,po coś i dla samego wygładzenia nie interesuje mnie:) i to nie jest opowiadanie by wiedzieć skąd,po co się wziął Blunt i melodycznie połączyć wszystko w całość .To nie u mnie:) Blunt miał swoje powody by zaistnieć u mnie tak samo jak wytrawne wino hermetycznie uszczelniając końcowe pocałunki. Dziękuję Anno za komentarz.

report |

stateless,  

rozumiem Marto, nie mam na celu jakieś strasznej krytyki, ale siedzę w poezji, tzn. zaczytuję się w tej współczesnej i mam pewne refleksje, każdy dąży i odnajduje się w czymś innym. Masz ładne, ciekawe spostrzeżenia, jakie to ładne rzucanie spojrzeń - boi, ale oki, nie narzucam. pozdrawiam serdecznie:)

report |

Marta M.,  

Nie no co Ty Aniu-ja się żadnej krytyki nie boję i nie odebrałam Twoich słów jako czegoś złego:) Krytyka to podstawa.Napisałaś a ja wyjaśniłam i przedstawiłam swój punkt widzenia. Bo ja wiem czego chce po prostu:)chyba:) pozdrawiam serdecznie. M.

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1