w twoim białym
domu
nie gasną dla mnie
światła
szum rzeki nie zapomina
wołać mnie po
imieniu
kręte drogi myśli
uparcie wracają
do drewnianego mostu
z którego woda
czytała z oczu
bajki o romantycznym
zabarwieniu
nocą
to takie oczywiste
mieć cię na
własność
Nudno i sztampowo, zapomniałaś dodać, że mostek był oczywiście łukowaty.
report
i ta woda to raczej "spod mostu", chyba że most miał oczy z których woda czytała? Coś pokićkałaś z tym mostem wodą i oczami - chyba trzeba przeredagować.
report
Nic nie przeredaguje bo mnie się podoba:)a mostek nie był łukowaty ale prosty więc nie muszę nic dodawać. A jak chcesz to sobie przeredaguj jak chcesz to odkićkać bo widzę że Cię wzięło:)) pozdrawiam Waldziu.
report
Ech Martusiu, człowiek tu z sercem i całym bagażem wiedzy na dłoni a Ty nie doceniasz...
report
DOCENIAM!!!!!! SZCZEGÓLNIE JEŚLI Z SERCEM:)))
report
Skoro deklaracja wersalikami, to wiem, że szczera. Czuję się doceniony. Ślę ukłony.
report
I słusznie. no to poślę uściski.
report