20 october 2011

poetry

Marta M.
Marta M.

***

w fotelu w róże
twoje łapczywe dłonie
rzeką imion nieznanych
rzeźbią koryta na
moich piersiach

w połowie blasku
szukam całości
po omacku słowa drążę
piętno bólu jarzmione
korą czeremchy
i smakiem wina
tłumione

w biegu po słowa
literą wiedzione palce
w wyszarpanej nocy
znaczeń bez pamiętnych
pukam
po namiętność

JoT Eff
20 october 2011 at 14:49

"nieznanych" - razem. byłoby bardziej interesująco bez drugiego wersu. I oczywiście niezbędne inwersje - czyli "rzeka nieznanych imion", "drążę po omacku słowa", "i tłumione smakiem wina" - z jednego po omacku zrezygnuj, ani to ładny wyraz - ani nie ma uzasadnienie jego powtórzenie.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register