kiedy płonie mi głowa
i ogień mam w ustach
paweł mówi
czasu potrzeba
a ja się uśmiecham
potem pośpiesznym
jak myśli moje
w przyjemnym stukocie
i chęć ciała
by na torach
kareniny rozmachem
je ostudzić
a paweł wciąż mówi
z uśmiechem wysiadam
tak śpiesznie smakuje
powietrze
i niech amen
czy może dobranoc
nie padnie już nigdy
a może jeszcze
Aż dziwne,że tego wiersza nikt nie skomentował, z wklejonych wierszy jest- msz - najlepszy. Pozdrawiam
report
tak, Karenina:)
report
dobre, wietrzne:) ma tempo porywających uczuć - będziemy tak smykać po jednym trzykropku:)
report
Ty lepiej zobacz który to rok:))) aż strach go wywlekać :)
report
jak widać data ważności jeszcze nie minęła:):)
report
ale tak jakoś...aż sie po rudej głowie poskrobałam:)
report
:) jest t akcja filmowa:) skrót do Kareniny - pociąg etc
report