na skraju mojego
Würgsdorf
opuszkiem palca
wyznaczam granicę
ust twoich
z pomiętym
biletem w kieszeni
jestem gapowiczką
i złodziejką zarazem
ukradłam ci spokój
i porządek myśli
a teraz słońcem
słowa malowane
przypominają mi
że nadal jestem
tą piegowatą dziewczyną
którą całowałeś
z zamkniętymi
oczami
a mojego chaosu mysli nikt nie jest w stanie jakos ukrasc ;) polecm Autorce rozwazenie nadania tytulow, bo gdy skolatana dusza czytelnika chce odswiezyc w pamieci brzmienie jakiegos utworu musi sie zmagac z seria tak samo ogwiazdkowanych wierszy. to potrafi przerazic najodwazniejszych ;) a zanim sie doszuka tego ktory po glowie sie obija to strach siega zenitu
report
Kiedu autor w wierszu zwraca się do "kogoś" w sposób tak intymny, czuję się jak intruz i jest mi reiche głupio.
report
no i sie obnazylo zem bezwstydny podgladacz :/
report
trochę - oczywiści
report
ze co? ze troche bezwstydny podgladacz to i oczywiscie?
report