1 september 2014

grudzień

strach jest łasuchem
lubi pączki z lukrem
oddaję mu swoją rację
lepkie wargi znają słowa
na wymiar bezpańskiej myśli
 
okna zbyt duże mieszczą
odbicie zielonych oczu
w ramach szpitalne łóżka
i śpiąca królewna
we flanelowej pidżamie
 
obudził mnie zapach chleba
i płatki śniegu
babcia z nieba wołała
zabroniła przychodzić
Jezus w korycie szeptał
zmartwychwstałam


number of comments: 12 | rating: 11 |  more 

alt art,  

fatamorgany wielbisz piołuny..

report |

Marta M.,  

ano niech i tak będzie.

report |

mua,  

trzeciej nie qmam - jakbyś za dużo chciała powiedzić małą ilościa słów

report |

Marta M.,  

bo więcej się nie da powiedzieć...koniec był początkiem. Inaczej ubrać tego nie potrafię.

report |

mua,  

okij ... siem barxdziej skupiłem - myślę, że jednak qmam ( jakiiż jam zdolny jak zechcę ;)) ...eee tak mam od urodzenia heheh )

report |

Marta M.,  

brawo mua :) czyli jednak łeb nie od parady jak zechcesz :)

report |

bosonoga,  

Odczuwalny i czytelny wiersz. Trafił do wyobraźni :( Pozdrawiam :)

report |

Marta M.,  

dziekuję i pozdrowienia odwzajemniam :)

report |

turkus,  

mądrość babci :) pięknie i sprawnie poprowadziłaś w nastrój :)

report |

Marta M.,  

dziekuję....babcia zawsze wiedziała i za szybko mi zniknęła.

report |

Aśćka,  

przypełzłam:) i jeszcze wrócę:)

report |

Marta M.,  

lubię jak przypełzasz :) a spróbuj nie wrócić:))) była kiedys taka bajka " Pełzaki" - uwielbiam :)))

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1