19 december 2011

poetry

Marta M.
Marta M.

***

świtem kutry rybackie
oślepiają blaskiem
moje włosy siecią
nastrojów stłumionych
poławiają z wdziękiem  
judaszowe pocałunki
a piersi szkarłatnej litery
portem

w przemijaniu
gorzka ulotność myśli
podzielniki czasu
mistralem znaczone

kobieto
twoje imię upadło
krzykiem mewy na darmo
złudzeń wielbisz piołuny
w zagłębieniu szyi
szafranowy odcisk lęku
brzęczy miedzią
nie złotem

ike
19 december 2011 at 16:15

piołuny w zagłębieniu szyi też rad wielbiłbym, napełniając je wcześniej absyntem, by nie były złudzeniem; te podzielniki czasu to takie urządzenia z grzejników c.o.? oślepiające kutry są nie z tego świata; dziadek hawthorne za trzy razy by się przekręcił ze zgrozy na te szkarłatne litery cumowane do piersi; Marto, mędrca oka i szkiełka użyć by się zdało ?; hey

report

Marta M.
19 december 2011 at 16:23

adfui no to się napisałeś:)prosta ze mnie dziewczyna wiec walić prosto z mostu możesz...pisać.

report

ike
19 december 2011 at 16:28

prosty ze mnie facet, Marto, mówię co słyszę, fakt- niedowidzę :( stąd może i mowa z lekka bełkotliwa?

report

budleja
20 december 2011 at 08:49

Marto, za dużo ozdobników w tekście, pogmatwać się można:))

report

alt art
11 may 2013 at 19:01

gdybym był miedzią brzęczącą albo cymbałem brzmiącym..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register