świtem kutry rybackie
oślepiają blaskiem
moje włosy siecią
nastrojów stłumionych
poławiają z wdziękiem
judaszowe pocałunki
a piersi szkarłatnej litery
portem
w przemijaniu
gorzka ulotność myśli
podzielniki czasu
mistralem znaczone
kobieto
twoje imię upadło
krzykiem mewy na darmo
złudzeń wielbisz piołuny
w zagłębieniu szyi
szafranowy odcisk lęku
brzęczy miedzią
nie złotem
piołuny w zagłębieniu szyi też rad wielbiłbym, napełniając je wcześniej absyntem, by nie były złudzeniem; te podzielniki czasu to takie urządzenia z grzejników c.o.? oślepiające kutry są nie z tego świata; dziadek hawthorne za trzy razy by się przekręcił ze zgrozy na te szkarłatne litery cumowane do piersi; Marto, mędrca oka i szkiełka użyć by się zdało ?; hey
report
adfui no to się napisałeś:)prosta ze mnie dziewczyna wiec walić prosto z mostu możesz...pisać.
report
prosty ze mnie facet, Marto, mówię co słyszę, fakt- niedowidzę :( stąd może i mowa z lekka bełkotliwa?
report
Marto, za dużo ozdobników w tekście, pogmatwać się można:))
report
gdybym był miedzią brzęczącą albo cymbałem brzmiącym..
report