2 october 2017

poetry

Marta M.
Marta M.

między światami

znad krawędzi wypatruję
papierowych gołębi
dłonie zawijam w kieszenie
oszukuję dotykiem
miękkim i własnym

może nie słyszę
jak mnie wołasz
zapominam czesać włosy
tak jak chcesz
milczę niepytana
 
teraz mamy swój babel
na wyłączność

alt art
3 october 2017 at 09:38

prawie nic się nie zmieniłaś, z wyjątkiem słów, które ciszą napęczniałe..

report

Marta M.
3 october 2017 at 13:04

a Ty jesteś..niezmiennie.

report

alt art
3 october 2017 at 13:07

bywam..

report

Marta M.
3 october 2017 at 13:33

lubię.

report

alt art
3 october 2017 at 14:01

kirke radzi bym przywiązał się do masztu, a uszy zatkał woskiem..

report

Marta M.
3 october 2017 at 14:56

pewnie ma rację.

report

alt art
3 october 2017 at 14:58

w głębi nic tak nie smakuje..

report

Marta M.
3 october 2017 at 15:03

ale jeszcze o tym nie wiesz.

report

alt art
3 october 2017 at 15:04

młody jeszcze jestem..

report

Marta M.
3 october 2017 at 15:07

najgorsze, że ja nadal prawdy nie znam co do tej Twojej rzekomej młodości vel starości. Niewiedza czasami jest upojna, czasami nie.

report

alt art
3 october 2017 at 15:12

też nie znam; dowód osobisty mi się przeterminował..

report

Marta M.
3 october 2017 at 15:27

oj,oj,oj...zemdlałam.

report

alt art
3 october 2017 at 15:31

toż to ledwie utrata napięcia posturalnego..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register